Recenzja horroru
Wywiad: Jun Ichikawa

Urodzona w 1982 roku aktorka z Japonii. Zagrała u Dario Argento w „La Terza Madre” jako czarownica Katrina, a także w horrorze Stefano Bessoni „Imago Mortis”.
Danse Macabre: Czy zawsze chciałaś zostać aktorką?
Jun Ichikawa: Tak. Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam grać i urządzać występy przed widownią. Kocham scenę i to co możesz przy jej pomocy przekazać. Bycie aktorem jest cudowne. Kiedy jesteś aktorem i grasz nie jesteś normalnym człowiekiem. Po pierwsze, jesteś lustrzanym odbiciem widowni, ponieważ odzwierciedlasz
uczucia, emocje, wydarzenia zamierzchłe, żywe w przeszłości. Po drugie, jesteś filtrem, przez który widzowie patrzą na ciebie. Od dziecka marzyłam, by zostać... nauczycielką życia. Tak, bo kiedy uczysz życia dajesz innym emocje, potrafisz kochać kogokolwiek.
Danse Macabre: Jak się pracowało z włoskim mistrzem horroru Dario Argento? Czy pamiętasz jakieś zabawne historie z planu „La Terza Madre”?
Jun: Dario jest cudownym mężczyzną. On ma w sobie tyle mocy i jest uprzejmy, zarówno jako reżyser, jak i mężczyzna. Cieszę się, że miałam sposobność z nim pracować. Kiedy usiłowałam grać Katrinę Dario często się śmiał. Im bardziej byłam straszna i przerażająca tym więcej było śmiechu na planie.
Danse Macabre: Gdzie Dario Ciebie odnalazł? Czy od razu polubiłaś rolę wiedźmy Katriny? Twoja scena śmierci w pociągu jest bardzo krwawa...
Jun: Poznałam Dario na etapie post-produkcji „La Terza Madre”. Kiedy dowiedziałam się o filmie od przyjaciela modliłam się codziennie o spotkanie z wielkim maestro Dario i wreszcie ono miało miejsce! Widział moje wcześniejsze filmy i tylko poprosił mnie, bym zrzuciła kilka kilo przed rozpoczęciem zdjęć. W ciągu dwóch tygodni
straciłam trzy kilogramy i kiedy Dario zobaczył mnie po raz drugi szeroko otworzył oczy i powiedział: „Miło mi ciebie poznać, Katrina”. Pokochałam tą rolę. Razem współpracowaliśmy przy stworzeniu oryginalnej czarownicy ze złotymi zębami i specyficznym make-up’em. Moja scena śmierci była niewiarygodna: zrobili lalkę identyczną jak ja i kiedy zobaczyłam „mój” zgon omal nie dostałam zawału!
Danse Macabre: Czy masz swoje ulubione horrory Dario Argento? Czy lubisz oglądać kino grozy?
Jun: Nie przepadam za horrorami, bo się na nich boję! :) Niemniej uwielbiam „Suspirię”, „Deep Red” oraz „Phenomenę”.
Danse Macabre: Opowiedz mi o Dario Argento i jego metodach pracy.
Jun: Dario jest specyficznym włoskim reżyserem. Ma w sobie ogrom energii, kreatywności i pasji. Widziałam wiele razy jak przybiegał do kogoś, by mu oraz innym pokazać co należy zrobić w danej scenie. Większość reżyserów zazwyczaj zostaje
przed monitorami, ale Dario jest inny. Dba o detale danej sceny, o make-up, o aktorstwo. Jest ostrożny, baczy na wszystko.
Danse Macabre: „Imago Mortis” to Twoja najnowsza wycieczka w głąb horroru. Co możesz mi opowiedzieć o fabule filmu i twojej roli?
Jun: „Imago Mortis” różni się znacznie od „La Terza Madre”. Opowiada o tanatografii, fotografowaniu śmierci. Fabuła dotyczy grupy studentów organizujących wystawę fotografii gdzieś w Europie. Jeden ze studentów śni o morderstwach i owe sny zaczynają być prawdziwe. Gram jedną ze studentek, nie jestem tym razem wiedźmą ani mordercą, ale ofiarą.
Danse Macabre: Jacy są twoi ulubieni filmowcy, z którymi chciałabyś w przyszłości pracować?
Jun: Moi ulubieni filmowcy, z którymi chciałabym w przyszłości pracować to Tarantino, Kitano, Inarritu, Michael Gondry, Won-Kar-Wai, Kim-Ki-Duk...