Recenzja horroru

Horror Vampyres

Vampyres

Tytuł oryginalny:

Vampyres

Reżyseria:

José Ramón Larraz

Scenariusz:

José Ramón Larraz, D. Daubeney, Thomas Owen

Obsada:

Marianne Morris, Anulka, Murray Brown, Sally Faulkner, Brian Deacon

Kraj:

Wielka Brytania

Rok produkcji:

1974

Czas trwania:

91 minut

Horror Vampyres - zdjęcie 1Horror Vampyres - zdjęcie 2Horror Vampyres - zdjęcie 3Horror Vampyres - zdjęcie 4Horror Vampyres - zdjęcie 5Horror Vampyres - zdjęcie 6

"Vampyres" jest częstokroć traktowany jako klasyk erotyczno-wampirycznego horroru, a w moim mniemaniu w pełni zasługuje na ów wysoce nobilitujący status. Dekada lat 70-tych była złotym okresem dla kina eksploatacji, albowiem to wówczas nakręcone zostały najbardziej cenione erotyczne horrory o tematyce wampirycznej, takie jak "Vampyros Lesbos" Jesusa Franco, "Lips of Blood" czy "Fascination" Jeana Rollina oraz "Veil of Blood" Josepha W. Sarno. Larrazowi udała się natomiast sztuka połączenia intrygującej fabuły z mistrzowsko utkaną atmosferą grozy i tajemniczości, co niewątpliwie wyróżnia jego film od reszty produkcji tego typu. Całość okraszona została sporą ilością przemocy i dusznego erotyzmu w doskonale wyważonych proporcjach.

Dwójka biseksualnych wampirzyc (ponętna Marianne Morris i blondwłosa piękność Anulka) poluje na mężczyzn. Obie zamieszkują w starym, gotyckim pałacu pośród drzew, a łączy je namiętny i pełen pasji związek lesbijski. Nieświadome niczego ofiary są zwabiane za pomocą obietnicy erotycznych doznań do rezydencji obu kobiet, gdzie zostają uśpione po to, ażeby seksowne wampirzyce mogły zaspokoić swój niepohamowany głód krwi.

"Vampyres" nie jest typowym przedstawicielem nurtu wampirycznego, ponieważ w sposób całkowicie zamierzony zrywa z tradycyjnymi konwencjami charakterystycznymi dla horroru o krwiopijcach na rzecz atmosfery i nieskrępowanej erotyki. Obie kobiety nie posiadają wampirzych kłów, a ich ofiary po ugryzieniu nie przemieniają się w wampiry. Promienie słoneczne nie szkodzą cudownym wampirzycom, co pozwala spacerować im w okolicach zamku w blasku dnia.

Marianne Morris i Anulka są po prostu prześliczne, co więcej w paru momentach potrafią wręcz wzbudzić sympatię u widza. Oczarował mnie zwłaszcza zniewalający uśmiech Anulki, który śni mi się po nocach. Już za samo obsadzenie w filmie tych dwóch piękności Larrazowi należą się gromkie brawa. Obcujemy tutaj bez wątpienia z najpiękniejszą parą biseksualnych wampirzyc, jakie kiedykolwiek pojawiły się na ekranie. Oczywiście uroda głównych bohaterek oraz ich walory fizyczne to nie wszystko, bo "Vampyres" zawiera rzetelną dawkę grozy i kilka ciekawych scen gore. Z kolei liczne sceny erotyczne i lesbijskie (szczególnie gorący stosunek seksualny pod prysznicem), w które obfituje niniejszy film są niezwykle naturalne i potrafią pobudzić zmysły niejednego oglądającego. Podobały mi się niezmiernie urzekające swoją poetyckością ujęcia wampirzyc przebiegających w długich i zmysłowych sukniach przez sąsiadujący z zamkiem cmentarz.

"Vampyres: Daughters of Darkness" to absolutnie jeden z moich ulubionych erotycznych horrorów wampirycznych. Siła tego drapieżnego horroru drzemie przede wszystkim w ukazaniu obu wampirzyc jako seksualnych agresorów, które uwodzą i zwabiają mężczyzn w śmiertelną pułapkę. Obie aktorki (Marianne Morris i Anulka) zdają się kompletnie dominować nad męską obsadą, a sceny wampiryzmu, choć raczej krwawe i przygnębiające, szybko nabierają piekielnie zmysłowego charakteru. Dla wielbicieli europejskiego horroru z lat 70-tych "Vampyres" to pozycja bezwzględnie obowiązkowa. Nie wyobrażam sobie fana horrorów wampirycznych, który nie widział tego świetnego filmu.

Ocena: 5/6

Autor: Embalmer