Recenzja horroru

House Where Death Lives, The
Tytuł oryginalny:
Delusion
Reżyseria:
Alan Beattie
Scenariusz:
Alan Beattie, Jack Viertel
Obsada:
Patricia Pearcy, David Hayward, John Dukakis, Leon Charles, Alice Nunn, Joseph Cotten
Kraj:
USA
Rok produkcji:
1980
Czas trwania:
79 minut




Atrakcyjna pielęgniarka imieniem Meredith (pamiętna ze "Squirm" Jeffa Liebermana Patricia Pearcy) zdobywa pracę opiekunki bogatego mężczyzny Ivara Langrocka (Joseph Cotten, "Baron Blood", "The Abominable Dr. Phibes"), ktόremu nogi odmόwiły posłuszeństwa. Krόtko po wprowadzeniu się do rezydencji Langrocka kobieta odkrywa w jednym z pokoi na gόrze obecność jego niedorozwiniętego umysłowo syna. Domostwem zarządzają nadużywający alkoholu sługa milionera (Leon Charles) oraz jego grubawa kucharka (Alice Nunn). Meredith zakochuje się w szesnastoletnim wnuczku milionera Gabrielu (na pewno nie wyglądający na 16 lat John Dukakis), ktόry powraca z pustynnej komuny, by zakosztować rodzinnego życia. Gabriel to dziwny chłopiec: lubi szpiegować innych, zwłaszcza Meredith i wzbudzać ich niepokόj. Najpierw ginie powieszony domowy pies, a potem ma miejsce seria morderstw w posiadłości Langrocka...
"The House Where Death Lives" podobnie jak kiepski i niemożebnie nudny "Have a Nice Weekend" (1975) ma o wiele więcej wspόlnego z kryminalnymi enigmami Agathy Christie (tzw. whodunit?) niźli z ociekającym krwią nurtem slasher, choć zwolennicy tegoż znajdą tutaj kilka brutalnych ciosόw w głowy ofiar i ze dwie trzymające w napięciu sekwencje/niespodzianki. Niestety akcja wlecze się niczym karawana wozόw na spieczonej słońcem pustyni i męczy ołowiane powieki zalewając widza rzeką apatycznej nudy. Trochę to przykre, bo "Delusion" jest porządnie zagrany, kompetentnie nakręcony i starannie obmyślany. Wystraczyłoby zatem tchnąć w przysłowiowego trupa nieco życia, ale jak widać nie każdy filmowiec nadaje się na reanimatora. W obsadzie znaleźli się weteran Eurohorroru Joseph Cotten w jednej ze swoich ostatnich rόl, nastoletni syn kandydata na prezydenta Michaela Dukakisa, John oraz Alice Nunn, Wielka Marge z "Pee-wee’s Big Adventure", w "Delusion" specjalizująca się w przyrządzaniu granoli.
Alan Beattie zadebiutował w 1973 roku filmem krόtkometrażowym "The Boarded Window" opartym na opowiadaniu Ambrose Bierce’a, a w 1976 roku otrzymał nominację do Oscara za swόj drugi krόtki metraż "Doubletalk". Po nakręceniu w 1980 roku opisywanego tutaj pełnometrażowego debiutu Beattie zrealizował jeszcze thriller zemsty "Stand Alone" (1985) – podobno całkiem dobry i ekscytujący. No cόż, po "Delusion" ciężko mi będzie dać Alanowi jeszcze jeden kredyt zaufania.