Recenzja horroru

Headless Eyes, The
Tytuł oryginalny:
Headless Eyes, The
Reżyseria:
Kent Bateman
Scenariusz:
Kent Bateman
Obsada:
Bo Brundin, Gordon Ramon, Kelley Swartz, Mary Jane Early
Kraj:
USA
Rok produkcji:
1971
Czas trwania:
78 minut




W trakcie nieudanej prόby włamania artysta-złodziej (Bo Brundin) traci oko w przerażających okolicznościach. Śpiąca właścicielka apartamentu nagle się budzi, chwyta za łyżeczkę i wydłubuje mu gałkę oczną. Niefortunny przestępca wyczołguje się przez okno na zewnątrz z wypływającym na wierzch okiem wrzeszcząc "Moje oko! Moje oko!... Moje oko!". Mocne otwarcie jak na początek. Mocne i zarazem zdrowo poryte. Mijają lata. Mal zakrywa pusty oczodόł czarną przepaską niczym Christina Lindberg w kultowym "Thriller: A Cruel Picture" (1974). Utrzymuje się z rzeźbiarstwa i dziwacznych kreacji artystycznych przy okazji polując na ofiary w toczonych przez nędzę dzielnicach Nowego Jorku i wydłubując im oczy.
Nazwijice mnie pozbawionym gustu wariatem, ale naprawdę lubię "The Headless Eyes" – horror, ktόry w oczach wielu recenzentόw na IMDb uchodzi za jeden z najgorszych filmόw lat 70-tych. Wiodąca postać artysty o morderczych skłonnościach walczącego o przetrwanie w kloacznym świecie brudu, demoralizacji i biedy przypomina mi unicestwiającego wiertłem bezdomnych malarza z "The Driller Killer" (1979) Abla Ferrary, o czym świadczy np. morderstwo prostytutki oferującej Malowi nieco sympatii i ciepła. Ociekający od gόry do dołu nastrojem miejskiego gnicia psycho slasher Kenta Batemana jest, mimo wszystko, oszczędny w ukazywaniu krwawych scen. Gore ogranicza się do kilku rozbryzgόw krwi i paru gałek ocznych wydłubanych ofiarom. Fabuła filmu jest prosta jak drut, narracja rwie się, a pozbawiony kropki nad ‘i’ finał zdaje się być doklejony na siłę – tak jakby scenariusz nie został dokończony. Akcja "The Headless Eyes" toczy się w najgorszych slumsach Nowego Jorku – wyblakłym świecie dziwek, ćpunόw i włόczęgόw, świecie zdominowanym przez wszechobecny brud i rozkład, pozbawionym wszelkich pięknych złudzeń. Odtwarzający postać Mala aktor szwedzkiego pochodzenia Bo Brundin zatraca się w roli udręczonego psychopaty, choć momentami popada w sztuczność i przesadę. Jego sklep odwiedza studentka sztuki, ktόra prawi mu szczery komplement. Tenże komplement powoduje u Mala gwałtowny nawrόt obłędu i halucynacji zwieńczony nocną wyprawą na cmentarz. W trakcie wykopywania zwłok z grobu i ekstrakcji oczu nieboszczyka Mala przyłapuje na gorącym uczynku nowojorski gliniarz. Mal nie pozwala się jednak schwytać i zabija policjanta nożem, a następnie poluje na pewną puszczalską aktoreczkę, co prowadzi do urwanego finału w mięsnej chłodni, pośrόd zwisających z rzeźnickich hakόw tucznikόw.
"The Headless Eyes" wpisuje się z powodzeniem na długą listę amerykańskich horrorόw traktujących o dotkniętych obłędem seryjnych mordercach na ktόrej znalazły się między innymi "Don’t Go in the House" (1980), "Maniac" (1980), "Don’t Answer the Phone" (1980), "Victims" (1977), "Bloodrage" (1979), wspomniany już "The Driller Killer" (1979), "Nightmare" (1981) czy "My Friends Need Killing" (1975). To zarazem perfekcyjny przykład epatująceo brzydotą kina eksploatacji granego ongiś w parszywych kinach nowojorskiej 42 Ulicy. Pozwala zatem cofnąć się w czasie i skosztować zatęchłego powietrza tego typu przybytkόw.
Ron Sullivan aka Henri Pachard, reżyser porno, wyprodukował "The Headless Eyes". Kent Bateman po przeprowadzce w 1977 roku do Kalifornii nakręcił film przygodowy "Land of No Return" oraz wykreował popularny telewizyjny sitcom z Michaelem J. Foxem "Family Ties".