Recenzja horroru

Symptoms
Tytuł oryginalny:
Symptoms
Reżyseria:
José Ramόn Larraz
Scenariusz:
José Ramón Larraz, Joseph Larrza, Stanley Miller, Thomas Owen
Obsada:
Angela Pleasence, Lorna Heilborn, Peter Vaughan, Raymond Huntley
Kraj:
Wielka Brytania / Belgia
Rok produkcji:
1974
Czas trwania:
91 minut






"Ostatniej nocy śniłem, że powrócili. Byli ze mną znowu, tak jak w snach... Mam przeczucie, że coś się wydarzy, coś finalnego, coś, w czym wezmę udział." – José Ramón Larraz.
Za bodajże najsłynniejszy horror José Ramόna Larraza uchodzi erotyczny film wampiryczny "Vampyres" (1974), gdzie w role dwóch powabnych wampirzyc wcieliły się pochodząca z Polski urocza blondynka Anulka Dziubinska i Marianne Morris. Wydanie Blue Underground umożliwiło filmowi zdobycie pokaźnej rzeszy wielbicieli, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych... Urodzony w 1929 roku w Barcelonie filmowiec zadebiutował w 1970 roku innowacyjnym niskobudżetowym filmem grozy "Whirlpool". W 1971 roku nakręcił kolejny dreszczowiec "Deviation", a w 1973 jeszcze jeden – "The House That Vanished". Po sukcesie komercyjnym wspomnianego "Vampyres" spodziewano się, iż Larraz pόjdzie za ciosem i ponownie zrealizuje drapieżny erotycznie i pełen przemocy horror. Jakież było zdziwienie krytykόw, kiedy otrzymali film zgoła odmienny od poprzednika. "Symptoms" to psychologicznie dewastujące i przerażające studium popadania w coraz silniejszy obłęd, docenione na festiwalu w Cannes, gdzie przypadła mu nominacja do Złotej Palmy. Ba, ośmielę się powiedzieć, iż od czasu "Wstrętu" (1965) Romana Polańskiego i "The Haunting of Julia" (1977, adaptacji mrożącej krew w żyłach powieści Petera Strauba) nie było tak sugestywnego horroru o kobiecie trawionej przez szaleństwo.
Helen Ramsey (Angela Pleasence) powraca ze Szwajcarii do gniazdka rodzinnego – ogromnego wiejskiego domu w starym stylu. Towarzyszy jej wierna przyjaciόłka Ann West (Lorna Heilborn). Na miejscu Helen sprawia wrażenie osoby nerwowej i jakby od niechcenia napomyka o okresie rekonwalescencji. Aby ‘uspokoić nerwy’ pali łańcuszek papierowych lalek w kominku. Kiedyś mieszkała tutaj wraz z nią inna przyjaciόłka Cora, ale Helen nie chce o niej rozmawiać. Po włościach kręci się strόż imieniem Brady (Peter Vaughan) – mężczyzna o niepokojącym spojrzeniu, ktόrego delikatna kobieta usiłuje unikać. Nocą, w skąpanym w gęstniejącej ciemności domostwie dają się słyszeć tajemnicze odgłosy. Helen jest przekonana, że coś kryje się na poddaszu, do ktόrego prowadzi wejście na suficie w jej pokoju. Po zmroku Ann słyszy jęki dochodzące z sypialni Heleny; chcąc sprawdzić, co się dzieje wspina się na schody do poddasza, na ktόrym odnajduje porzucone walizki Cory...
Stary dom pełen szelestów i mrocznych tajemnic, kobieta w objęciach narastającej psychozy, enigmatyczny zarządca ziemi – to wszystko ograne schematy, jednak nie dbam o to. Urzeka niepokojący styl Larraza i obsesja kamery na punkcie wiodącej postaci zagranej przez Angelę Pleasence. To istota o nawiedzonym spojrzeniu, wydatnie odstających kościach policzkowych, długich prostych włosach i złowieszczym głosie. Zapamiętałem ją z nowelowego filmu grozy Amicusa "From Beyond the Grave" (1973), ongiś emitowanego w polskiej telewizji... W "Symptoms" zagrała rewelacyjnie. Nie ustępują jej w kunszcie aktorskim Lorna Heilborn jako Ann oraz Peter Vaughan (Brady, postać jakby żywcem wyjęta z wierszy Roberta Frosta), lecz to właśnie cόrka ikony horroru Donalda Pleasence’a ("Phenomena", "Halloween", "Death Line") bezsprzecznie dominuje na ekranie. Powiadam wam: jedna z najbardziej przekonywujących rόl horroru lat siedemdziesiątych!
Horror Larraza tonie w smutnej jesiennej aurze. Wody pobliskiego stawu przyozdobione są spadającymi z drzew liśćmi i skrywają w sobie niejeden sekret. Z gardła zarżniętej kaczki leniwie sączy się ciemna krew skapując do miski... Podobnie jak w mistrzowskim "The House with the Windows That Laugh" (1976) w "Symptoms" groza narasta nieśpiesznie, wyziera z najdrobniejszych detali, pozornie nieistotnych wydarzeń, czai się w wilgotnej ciemności domostwa i oddycha niespokojnie... Helen i Ann łączy bezinteresowna przyjaźń, obie spędzają ze sobą wiele czasu, niemniej ich związek roi się od niedpowiedzeń, egzystuje na ostrzu noża.
I choć na canneńskim festiwalu "Symptoms" zdobył uznanie samego Jacka Nicholsona na skutek problemόw dystrybucyjnych popadł w zapomnienie. Do tej pory (jak pokaźnej większości filmόw hiszpańskiego reżysera) nie wydano go na DVD. Wczesne horrory Larraza nadal trudno jest zdobyć (poza, rzecz jasna, "Vampyres") – debiut Hiszpana "Whirlpool" przez wiele lat uchodził za film zaginiony, dopόki nie pojawił się w 2005 roku na jednej z amerykańskich witryn trudniących się sprzedażą DVD-R. "Deviation" wydała na kasecie video kanadyjska Marquis Video wiele lat temu – obecnie uchodzi za prawdziwy unikat. "The House That Vanished" aka "Scream and Die!" jest łatwiej dostępny – nadal wszakże nie ma wydania DVD. Dwa horrory Larraza "La Muerte Incierta" (1973) i "Emma, Puertas Oscuras" (1974) w ogόle zapadły się pod ziemię i wymagają ekshumacji. José Ramón Larraz nigdy już nie nakręcił tak mistrzowskiego horroru jak "Symptoms", którego głębia i subtelność wprawia w niemy zachwyt. Warto sięgnąć jeszcze po surrealistyczny i gorzki erotyk "The Violation of the Bitch" (1978) i po satanistyczny sleaze "Black Candles" (1982), głośny ze względu na symulowaną scenę seksu z czarnym kozłem. Po okresowej przeprowadzce do US, Larraz poświęcił się reżyserii tanich slasherów czyniąc to pod pseudonimem Joseph Braunstein: "Rest in Pieces" (1987), "Edge of an Axe" (1988) i dostępny w Polsce na VCD "Deadly Manor" (1990).