Recenzja horroru

Horror Satans Blood

Satans Blood

Tytuł oryginalny:

Escalofrío

Reżyseria:

Carlos Puerto, Juan Piquer Simón

Scenariusz:

Carlos Puerto

Obsada:

Ángel Aranda, Sandra Alberti, Mariana Karr, José María Guillén

Kraj:

Hiszpania

Rok produkcji:

1977

Czas trwania:

90 minut

Horror Escalofrío - zdjęcie 1Horror Escalofrío - zdjęcie 2Horror Escalofrío - zdjęcie 3Horror Escalofrío - zdjęcie 4Horror Escalofrío - zdjęcie 5Horror Escalofrío - zdjęcie 6

Andy i Thelma, szczęśliwa para zamieszkująca w Madrycie opuszcza swój apartament, aby nacieszyć się sobą z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Przeznaczenie sprawia, że ich drogi krzyżują się z Brunem i Anną, którzy zapraszają ich do siebie. Ta dwójka dziwaków zamieszkuje w położonej na uboczu rezydencji. Bruno uparcie twierdzi, iż poznał Andy'ego w czasie studiów, ale Andy nie jest o tym do końca przekonany. Wieczorem rozpętuje się burza, co skłania dwójkę głównych bohaterów do skorzystania z gościnności gospodarzy i przenocowania w ponurej posiadłości. Oboje nie spodziewają się jednak, że wpadli w pułapkę zastawioną przez wyznawców Szatana.

Ten bardzo rzadki, obecnie prawie nieosiągalny horror wyróżnia się zdecydowanie na plus na tle większości osiągnięć takich twórców hiszpańskiego kina grozy jak Jesus Franco czy Leon Klimovsky. Przede wszystkim odznacza się subtelnie budowanym nastrojem grozy oraz prawdziwie diabelską atmosferą. Niewątpliwie jest to zasługa sprawnej ręki reżysera, który umiejętnie i z wyczuciem buduje napięcie nie zalewając widza potokami krwi. "Satan's Blood" zawiera jednak sporo elementów charakterystycznych dla kina eksploatacji takich jak całkiem spora dawka erotyki i nagości, ale stanowią one jedynie oszczędne dopełnienie pełnej niespodzianek całości. Zapada w pamięć szczególnie początkowa scena rytualnego gwałtu i morderstwa dokonanego na pięknej kobiecie przez zakapturzonego przywódcę satanistów. Co najciekawsze, akcja filmu z wielką łatwością balansuje na krawędzi miedzy rzeczywistością a sennymi wizjami. Przykładowo, szybko dowiadujemy się, iż Bruno i Anna to czciciele diabła, którzy w mentalny sposób zmuszają Andy'ego i Thelme do wzięcia udziału w seksualnej orgii w środku rozrysowanego na podłodze pentagramu. Na drugi dzień zarówno Andy jak i Thelma nie pamiętają o tym bluźnierczym spektaklu wyuzdanej erotyki ku chwale Szatana. Kilkakrotnie próbują opuścić przeklęte domostwo, ale ciągle coś ich zatrzymuje. Kiedy w końcu próba ucieczki się im powiedzie, jest już niestety za późno, bo zło czyha na nich nawet w ich własnym mieszkaniu.

"Satan's Blood" jest w moim mniemaniu horrorem niesłusznie zapomnianym przez miłośników gatunku. Nie jest to może film wybitny, ale posiada ów specyficzny klimat i urok charakteryzujący europejskie kino grozy z lat siedemdziesiątych. Dobra gra aktorów, dużo erotyki i trzymająca w napięciu akcja to kolejne atuty tego satanicznego horroru, wypada więc ten film zobaczyć.

Wydane w marcu 2006 roku przez Mondo Macabro Pete Tombsa DVD "Satan’s Blood" warte jest wydanych na nie pieniędzy. Przede wszystkim na uwagę zasługują ciekawe dodatki: alternatywny prolog wyrzucony z większości anglojęzycznych printów, cztery fotografie z planu, zdjęcia z filmu, okładki (w tym do amerykańskich wersji kasetowych zatytułowanych "Satan’s Blood" i "Don’t Panic"), liczne zwiastuny (między innymi do "Lady Terminator", "Aswang", "Living Doll", "Mansion of Madness", "The Girl Slaves of Morgana Le Fay" itd.) oraz blisko 25-minutowy filmik dokumentalny "The Devil’s Disciples", w którym Gavin Baddeley (członek Kościoła Szatana oraz autor wielu publikacji dotyczących okultyzmu i wiedzy tajemnej) opowiada o kształtowaniu się satanizmu w literaturze oraz filmie XX wieku. Wywiad naprawdę fascynujący, oferujący w przystępnej formie trochę informacji na temat Aleistera Crowleya oraz Antona Szandora La Veya, nawiązujący także do wizerunku Szatana w horrorach takich jak "Rosemary’s Baby", "The Exorcist" (Baddeley określa ten film mianem ‘katolickiej propagandy’) oraz "The Omen", nadto co jakiś czas przerywany intrygującymi wstawkami z satanicznych horrorów "Alucarda", "Don’t Deliver Us from Evil", "Satan’s Blood" oraz "Satanico Pandemonium". Konkludując, warto uzupełnić wasze kolekcje o ten dysk, tym bardziej, że na jego okładce widnieje nazwa najlepszego serwisu o filmowej grozie w Polsce, a mianowicie Danse Macabre.

Ocena: 5-/6

Autor: Embalmer