Recenzja horroru

Sasqua
Tytuł oryginalny:
Sasqua
Reżyseria:
Channon J. Scot
Scenariusz:
Channon J. Scot
Obsada:
James Whitworth, Tom Johnigarn, Marland Proctor, Bill Hart, Ronald Max, Rachel Kearsley
Kraj:
USA
Rok produkcji:
1975
Czas trwania:
82 minuty







Mężczyzna zidentyfikowany jako Pan St. Louis zgłosił się na posterunek policji w Lowell, Massachusetts twierdząc, iż zobaczył Wielką Stopę w trakcie nocnego postoju w Hollis Flea Market. On sam, jego żona i dwaj synowie spali w pick upie, gdy nagle zostali obudzeni przez wstrząsy samochodu. Mężczyzna wyjrzał na zewnątrz i ku swemu przerażeniu ujrzał włochatego stwora trzęsącego autem. St. Louis ruszył z piskiem opon i dotarł na posterunek policji, by zgłosić mrożące krew w żyłach bliskie spotkanie. Na miejsce pojechał patrol policji, lecz nie zauważono śladόw bytności Bigfoota. St. Louis pozostawił w Hollis Flea Market przyczepę i tyle o nim słyszano. Przypuszcza się, że mόgł go przestraszyć niedźwiedź, ktόry poszukiwał jedzenia w pobliskim śmietniku. – The Nashua Telegraph z 10 maja 1977 roku.
Grupa hippisόw, ktόrym przewodzi zwalisty Big Jim (James Whitworth) udaje się do leśnych ostępόw Nowej Anglii, aby zamieszkać wspόlnie w położonej na uboczu farmie. Wnet okazuje się, że po okolicznych lasach grasuje tajemnicza włochata kreatura nazywana przez miejscowych Sasqua. Jako pierwsza z rąk humanoida ginie Diane (Carmella Gallien). Zaniepokojona jej nieobecnością Sunshine (Teresa Regina) prosi Big Jima o sformowanie grupy poszukiwawczej. Bez rezultatu. Lokalny myśliwy odnajduje zmasakrowane ciało młodej dziewczyny w leśnej gęstwinie. Szeryf Tom (Wayne Woodruff) przedstawia burmistrzowi miasta Samowi (Charles Jarvis) miejscową legendę o krwiożerczej kreaturze krążącej po okolicznych lasach i polanach. Urzędnik ma na to inne wyjaśnienie: to wina tych cholernych przyjezdnych i to ich należy czym prędzej wykurzyć. I lepiej niech Tom się z tym upora, bo w innym wypadku wyleci z posady! Poranek następnego dnia przynosi kolejne trupy. Trzech myśliwych w poszukiwaniu zwierzyny natrafia na Sasquatcha. Giną rozszarpani przez kreaturę. Tymczasem w komunie Big Jima narastają tarcia na tle osobistym i rasowym. Dochodzi do bόjki pomiędzy białym Jerrym (reżyser filmu Channon Scot) i czarnoskόrym T.J (Tom Johnhigarn), ktόrej zaczynem staje się związek T.J-a z białą dziewczyną Babs (Rachel Kearsley) przypieczętowany czułym randez-vous w lesie. Wieczorem Linda (Linda Diefendorf) odkrywa okaleczone zwłoki zaginionej Diane. Szeryf Tom i lokalny łowczy Joe Smith (Timothy Van Strayner) postanawiają raz na zawsze położyć kres terrorowi Sasqua. Z pomocą przychodzą pozbawieni wyboru członkowie komuny Big Jima. Wszyscy ruszają w leśne ostępy w poszukiwaniu stwora. Jedna z uczestniczek komuny odłącza się od grupy i wędrując po lesie przypadkiem widzi trzy włochate stwory siedzące przy ognisku i jedzące ludzkie mięso. Wkrόtce leśna gęstwina wypełni się echem krzykόw mordowanych, a złowieszczy cień Sasqua padnie na opuszczoną farmę...
Uff, długo czekałem na kopię "Sasqua". Od czasu zrobienia wywiadu z Channonem Scotem natrafiłem w Stanach na zaledwie dwie osoby posiadające ten kompletnie zapomniany horror. "Sasqua" znajduje się na liście amerykańskich filmόw zaginionych stale aktualizowanej przez Chrisa Poggiali z Temple of Schlock. Lista na obecną chwilę obejmuje 87 tytułόw i jest co miesiąc poszerzana o nowe pozycje. Jest na niej kilka horrorόw m.in enigmatyczny "The Nest of the Cuckoo Birds" (1965), "The Devil’s Sisters" (1966) Williama Grefe (Grefe napisał mi ongiś w mailu, iż odnalazł niekompletną kopię u niemieckiego kolekcjonera), "Valley of Blood" (1973, udało mi się natrafić na ślad aktorki, ktόra zagrała w tym zaginionym monster movie), "Voodoo Heartbeat" (1975) Charlesa Nizeta (Stephen Thrower, autor Biblii amerykańskiego horroru niezależnego "Nightmare USA" napisał mi, że odnalazł kopię u ekscentrycznego kolekcjonera z UK i prowadzi z nim negocjacje, recenzja filmu ma trafić do Vol. 2), itd. Mnie samemu najsampierw udało się zdobyć figurujący na liście "The Wednesday Children", a niespełna kilka dni temu dotarła do mnie kopia "Sasqua". Na odnalezienie czeka jeszcze zrealizowany w Arkansas "Revenge of Bigfoot" (1979). W trakcie poszukiwań "Sasqua" pisało do mnie wielu ludzi zainteresowanych obejrzeniem filmu m.in krewnych członkόw obsady; jedni byli bardziej pomocni, inni mniej. Dziękuję im wszystkim. Za najsłynniejszy horror zaginiony całkiem słusznie uchodzi legendarny "London After Midnight" (1927) Jamesa Whale’a z Lonem Chaneyem w roli głόwnej. Jego ostatni print spłonął w 1967 roku w trakcie pożaru archiwum wytwόrni MGM, podobnie jak kilka innych filmόw niemej ery kina. "Sasqua" Channona Scota nigdy nie ukazała się ani na VHS, ani na DVD, choć film miał swoją regionalną premierę kinową w Lowell, Massachusetts w sierpniu 1975 roku i spotkał się z pozytywnym odbiorem. Posiadana przeze mnie kopia jest mocno ziarnista i wymaga w paru miejscach delikatnego montażu, czym w przyszłości mogę się zająć.
A sam film? Przyjemny regionalny horror zrealizowany przy użyciu skromnych środkόw. W większości horrorόw o Wielkiej Stopie grasuje pojedynczy osobnik, natomiast w "Sasqua" mamy do czynienia z kilkoma stworami, ktόre na dodatek gustują w ludzkim mięsie. Brzmi makabrycznie, prawda? Ale nie do końca tak jest. "Sasqua" w dużej mierze operuje bowiem sugestią nie stroniąc wszak od odrobiny makabry. Sceny morderstw dokonywanych przez Bigfoota są osadzone w konwencji slashera, co nieco zbliża horror Scota do krwawego "Night of the Demon" (1980) Jamesa C. Wassona. Świetnie wypadają zwłaszcza ujęcia z punktu widzenia (POV) polujących na ludzi bestii (liczba mnoga jak najbardziej wskazana). Zakończenie filmu, chyba najlepiej zapamiętane przez starszych wiekiem fanόw horroru, ktόrzy widzieli film przed trzydziestu paru laty autentycznie wzbudza dreszczyk emocji. W pewnym sensie zgadzam się z Channonem: powinno być więcej atakόw Sasquatcha i większy body count zamiast wyeksponowania aspektu komunalnego życia, ale i tak muszę przyznać, iż "Sasqua" bardziej przypadł mi do gustu niż znany wszem i wobec "The Legend of Boggy Creek" (1972). Aktorsko też jest całkiem nieźle; posturą giganta zwraca na siebie uwagę szczegόlnie James Whitworth, nieodżałowany Papcio Jupiter z "The Hills Have Eyes" (1977) Wesa Cravena. Miło było mi także zobaczyć w niewielkiej roli reżysera filmu Channona Scota, ktόry pięć lat wcześniej zagrał w kiczowatym filmie bikersploitation "The Black Angels" (1970), w ktόrym ścierają się ze sobą dwa rywalizujące i odmienne rasowo gangi harleyowcόw.
Poszukiwanie horrorόw zaginionych, tudzież informacji o nich jest zajęciem fascynującym, bo w końcu ile filmόw (nie tylko grozy) skazanych jest na kompletne zapomnienie? Ich kopie gniją gdzieś na prywatnych strychach albo zostały przez twόrcόw zniszczone. "Sasqua" Channona Scota została zignorowana przez "Fangorię", gdzie rzekomo siedzą prawdziwi historycy gatunku; nawet Stephen Thrower nie miał o tym filmie pojęcia, dopόki nie nawiązałem z nim korespondencji przed niespełna dwoma laty. "Sasqua" aż się prosiła o przywrόcenie do życia – choćby na jeden ulotny moment. I mam zamiar to zrobić.