Recenzja horroru

Horror Red Spell Spells Red

Red Spell Spells Red

Tytuł oryginalny:

Gong Gui Zai

Reżyseria:

Titus Ho

Scenariusz:

-

Obsada:

Ken Tong Yan Yip, Poon Lai Yin, Ga Lun

Kraj:

Hong Kong

Rok produkcji:

1983

Czas trwania:

93 minuty

Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 1Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 2Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 3Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 4Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 5Horror Gong Gui Zai - zdjęcie 6

Jest rok 1912. W głębokich czeluściach posępnej jaskini karłowaty czarodziej w trakcie odprawiania magicznego rytuału zostaje zaatakowany przez czwórkę tajemniczych postaci w dziwacznych maskach. Napastnikami są inni czarownicy, a ich celem jest powstrzymanie złego magika przed dopełnieniem ceremonii. Wywiązuje się zażarta walka, w wyniku której odprawiający złowieszczy rytuał zostaje śmiertelnie raniony, a jego sztywniejące ciało zostaje wrzucone do kamiennego grobu i tam pogrzebane, po czym miejsce pochówku mistrza czarnej magii zostaje opieczętowane. Następnie akcja "Red Spell Spells Red" przenosi się do czasów współczesnych. Grupa fotografów pracujących dla producenta filmowego zainteresowana legendą złego czarodzieja odnajduje jego grób w skalistej krypcie. Zrywają pieczęć, w następstwie czego na świat wydostają się przerażające moce. Wkrótce jeden z nich zostaje zabity przez niewidzialną siłę, inny traci życie, gdy rośliny w dżungli budzą się do życia. Pobliskiej wiosce zamieszkiwanej przez tubylców zaczyna grozić inwazja skorpionów, a jej mieszkańcy zaczynają ginąć jeden po drugim użądleni przez owe niebezpieczne stworzenia. Klątwę rzuconą na wioskę usiłuje zdjąć długowłosy mędrzec z siwą brodą.

"Red Spell Spells Red" stanowi kolejny przykład znakomitego, nietuzinkowego horroru z Hong Kongu. Jest to film wciągający, dziwaczny, krwawy, szokujący i praktycznie zupełnie pozbawiony humoru, choć kilka zabawnych akcentów da się w nim z łatwością odnaleźć.

Sam początek, gdy jesteśmy świadkami zaciętej bitwy w upiornej, wypełnionej dziwnymi odgłosami jaskini, robi wrażenie i trzyma w napięciu. Sama legenda dotycząca postaci złowrogiego maga zostaje powtórzona w czasie trwania filmu kilkakrotnie, tak więc oczywiste jest, kto ponosi odpowiedzialność za późniejsze straszliwe wydarzenia w wiosce.

Świetne są zwłaszcza sceny skorpionów atakujących ludzi. Widok tych malutkich bestii pełzających po ludzkim ciele i wbijających swoje żądła w krzyczące z przerażenia ofiary jest doprawdy straszny. Warta odnotowania jest również sekwencja, gdy dwójka kogutów (świeżo po walce) atakuje dziewczynę przy akompaniamencie mrocznej muzyki zapożyczonej z horroru Richarda Donnera "Omen". I tutaj lojalnie ostrzegam widzów o słabych żołądkach: "Red Spell Spells Red" zawiera wiele scen okrutnego zabijania zwierząt. Kilka kwiczących świnek zostaje zarżniętych i wypatroszonych nożem, skorpiony są rozdeptywane, ale to nie wszystko. Nieszczęsna kura zostaje pożarta żywcem przez opętanego złymi mocami tubylca - mężczyzna najpierw wgryza się w skrzydła szamoczącego się ptaka, a potem odgryza zębami jego głowę i ssie krew wypływającą z kikuta. Naprawdę trudno jest znieść ten ohydny widok.

Ku mojemu zadowoleniu "Red Spell Spells Red" zawiera sporo gore. Znajdziemy tutaj przebijanie gardła gałęzią, ucinanie ręki wcześniej użądlonej przez skorpiona plus wiele innych krwistych momentów.

Niestety nie widziałem zbyt wielu klasyków kina grozy z Hong Kongu, ale już teraz ośmielę się powiedzieć, iż "Red Spell Spells Red" z całą pewnością zasługuje na uwagę. Bardzo ciężko jest na ten niezmiernie rzadki horror trafić, ale warto poświęcić trochę czasu na poszukiwania.

Ocena: 4+/6

Autor: Embalmer