Recenzja horroru

Queen of Black Magic
Tytuł oryginalny:
Ratu Ilmu Hitam
Reżyseria:
Liliek Sudijio
Scenariusz:
Obsada:
Suzzanna, W.D Mochtar, Teddy Purba, Sofia W.D, Alan Nuary, Siska Widowati
Kraj:
Indonezja, Japonia, Filipiny
Rok produkcji:
1979
Czas trwania:
86 minut
Suzzanna – urodzona 13 października 1942 roku w Bogor na Jawie królowa indonezyjskiego horroru. Niewielki odsetek miłośników azjatyckiego straszenia (wyłącznie ci, którzy siedzą najgłębiej w gatunku) kojarzy to nazwisko, ale nie dziwi mnie to specjalnie, bowiem po indonezyjskie kino grozy sięgają jedynie najwięksi zapaleńcy. Wystąpiła w "Penanggalan" (1967), pierwszym horrorze traktującym o wiedźmie z latającą głową, "Birth in the Tomb" (1972), "Ghost with Hole" (1982), w posiadanym przeze mnie "The Snake Queen" (1983), który być może kiedyś doczeka się recenzji oraz w "White Crocodile Queen" (1988) H. Tjut Dalila ("Mystics in Bali"). Za jej najbardziej znany film uchodzi niechybnie "Queen of Black Magic" Lilieka Sudijio, występujący także pod wieloma alternatywnymi tytułami m.in "Black Magic Terror" i "Black Magic III".
Wesele między wioskowym playboyem Koharem i córką zarządcy wioski zostaje gwałtownie przerwane atakiem czarnej magii. Zgromadzeni goście widzą kłębiące się węże, toczone przez cmentarne robale szkielety, w miskach z ryżem da się zauważyć wijące larwy. Lokalny czarodziej szybko stwierdza, iż zły duch nadszedł z zachodu, po czym pada martwy na skutek uniesienia w powietrze i uderzenia o glebę. Mieszkańcy wioski domagają się odpowiedzi na zasadnicze pytanie: kto za tym stoi? Kohar zna odpowiedź: to pewnikiem Murni (Suzzanna), mieszkająca na zachodzie dziewczyna, ongiś w nim zakochana, a teraz zazdrosna o dawnego amanta. Tak więc trzeba wiedźmę zniszczyć! Kohar wraz z gangiem siepaczy udaje się do jej domu, bije po twarzy matkę Murni, podpala chatkę wraz z uwięzioną w niej matulą, a dziewczynę zrzuca z klifu. Od śmierci ratuje ją stary, parający się czarną magią pustelnik. Mimo iż zhańbione przez Kohara (drań pozbawił ją dziewictwa na polu ryżowym wbrew jej woli) dziewczę nie zna się na czarach, ‘dobry człowiek’ postanawia jej pomóc. Szkoli Murni na królową czarnej magii i od tej chwili nadchodzi dla niej czas zemsty za wszelakie wyrządzone krzywdy!
I tak jeden z mieszkańców wioski ginie zaatakowany przez pszczoły, innemu eksplodują żyły fontannami jasnoczerwonej arteryjnej krwi, jeszcze inny zostaje powieszony na gałęzi drzewa przy pomocy szala itd. Najgorszy los spotyka Kohara, który urywa sobie własnymi rękoma czerep tylko po to, by mógł swobodnie unosić się w powietrzu i wgryzać się w gardła potencjalnych ofiar. Indonezyjscy twórcy kina grozy nie byli by sobą, gdyby w kręconych przez siebie filmach nie umieszczali scen z latającą ucięta głową. No dobra, taka specyfika tamtejszego horroru. I za to go lubię. Horror z Indonezji potrafi niejednokrotnie zaskakiwać zaobserwowanymi na ekranie dziwactwami. Do tego można się wiele z niego dowiedzieć o folklorze Orientu (np. nie sposób udowodnić działania czarnej magii, ponieważ nie zostawia ona śladów), spełnia więc cele edukacyjne.
Co prawda wkurzał mnie nachalny sentymentalizm niektórych scen, irytujący dubbing i kiepskie aktorstwo, ale szybka akcja nie pozwalała na ziewanie, a trzy sceny gore, w tym przyjemna oburęczna dekapitacja, ucieszyły moje oczy. Można potraktować "Queen of Black Magic" i inne horrory indonezyjskie (np. "Makhluk Dari Kubur" S.A Karima z 1991 roku) jako orientalną ciekawostkę, ale jeśli ktoś lubuje się w kinie dziwnym, nietuzinkowym i zdrowo porytym powinien natychmiast zaznajomić się z produkcjami Rapi Films.