Recenzja horroru

Horror Murder Obsession

Murder Obsession

Tytuł oryginalny:

Follia Omicida

Reżyseria:

Riccardo Freda

Scenariusz:

Riccardo Freda, Fabio Piccini, Antonio Cesare Corti

Obsada:

Stefano Patrizi, Silvia Dionisio, John Richardson, Anita Strindberg, Laura Gemser

Kraj:

Włochy

Rok produkcji:

1981

Czas trwania:

93 minuty

Riccardo Freda wespół z Mario Bavą uchodzą za pionerów włoskiego kina grozy. Urodzony w 1909 roku w egipskiej Aleksandrii Freda karierę filmową rozpoczął w 1937 roku od pisania scenariuszy. W późniejszych latach realizował filmy przygodowe, wojenne, mitologiczne, melodramaty, filmy płaszcza i szpady np. "The Son of D'Artagnan", "Beatrice Cenci". W 1956 roku Freda wraz z Bavą wyreżyserowali pierwszy włoski film grozy "I Vampiri". Od tamtej pory na stałe zaistniał w świadomości wielbicieli Eurohorroru realizując m.in dwa gotyckie dreszczowce z Barbarą Steele ("The Horrible Dr. Hitchcock" i jego kontynuację "The Ghost"), giallo "The Iguana with the Tongue of Fire" (1971) oraz horror okultystyczny "Tragic Ceremony" (1972). "Murder Obsession" jest ostatnim horrorem spod ręki Włocha, który zmarł w 1999 roku w Rzymie.

W trakcie kręcenia brutalnej sceny morderstwa Michael (Stefano Patrizi) omal nie dusi swojej ekranowej partnerki, Beryl. Młodego mężczyznę dręczą traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa związane z tragiczną śmiercią ojca-muzyka. Aby stawić im czoło, Michael wraz z sympatią Deborą (Silvia Dionisio) odwiedzają wiejską rezydencję, w której zamieszkuje matka aktora, Glenda (Anita Strindberg) wraz ze służącym (John Richardson, "Schock"). Rodzinne spotkanie po latach owocuje ciepłym matczynym przyjęciem. Niebawem w gotyckiej willi zjawiają się kolejni goście (znajomi Michaela): reżyser Schwartz, jego asystentka Shirley oraz "duszona w prologu" aktorka Beryl (Laura Gemser, "Emanuelle in America", "Emanuelle and the Last Cannibals"). Ich wizyta uruchamia łańcuch przerażających zdarzeń: tajemnicza postać w czarnych rękawiczkach usiłuje utopić Beryl w wannie, Debora miewa groteskowe koszmary, w których pada ofiarą satanicznego rytuału, Michael zaczyna zachowywać się dziwnie. Wszystko to zwiastuje początek serii makabrycznych morderstw...

Akcja "Murder Obsession" niemalże w całości toczy się w starej posiadłości, pełnej mrocznych sekretów. Problem tkwi w tym, iż horror Fredy to nielogiczna, sklecona z nie do końca przystających do siebie wątków mikstura giallo, okultyzmu i gotyckiego dreszczowca przyprawiona długimi sekwencjami onirycznymi. Wprawne oko widza obeznanego z kanonem XX-wiecznej grozy od razu wychwyci elementy zapożyczone z "Psychozy" Hitchcocka, "The Texas Chainsaw Massacre" Hoopera oraz "Głębokiej czerwieni" Argento, tudzież liczne odniesienia do sztuki (malarstwo Salvatore Daliego, "Pieta" Michelangelo). Atutem filmu jest niewątpliwie nastrojowa ścieżka dźwiękowa Franco Manino oraz pomysłowe użycie kompozycji klasycznych Jana Sebastiana Bacha i Franciszka Liszta. Spora dawka odważnej damskiej golizny cieszy wzrok, co akurat nie dziwi, bo Laura Gemser, Silvia Dionisio i Anita Strindberg już we wcześniejszych produkcjach Italoeksploatacji eksponowały nagie ciała. Freda wyraźnie pokreśla kazirodczą więź między matką a synem, przy czym obie postaci nęka psychologiczna trauma. Za surowe efekty gore odpowiadają Sergio Stivaletti i Angelo Mattei (uderzenie głowy siekierą, mord przy użyciu piły mechanicznej, zasztyletowanie Beryl po upojnej scenie miłosnej).

Na koniec wypada wręcz wspomnieć o halucynacjach Debory. Zakapturzony osobnik ściga ją po pomieszczeniach piwnicznych gotyckiej willi. Tam dziewczynę terroryzują gumowy pająk i kolonia nietoperzy. Debora ucieka przez nawiedzony las, wichrem i deszczem smagana w scenie jakby żywcem przeniesionej z "Suspirii" Argento. Ponowne znalezienie się w suterenie prowadzi do przywiązania niefortunnej niewiasty do drewnianego krzyża. Pod jej stopami kłębią się węże, a dwaj demoniczni okultyści w kapturach odprawiają bluźnierczy ceremoniał. Ich twarze gniją w błyskawicznym tempie, krew zarżniętego czarnego koguta spływa strumieniem do kielicha ofiarnego. Ofiara satanicznego rytuału musi ją wypić. Wreszcie monstrualny, nieporadnie wykonany pająk wspina się po jej nodze. Czyste włoskie delirium, którego nie sposób nie polubić! I grzechem będzie nie sięgnąć po "Murder Obsession".

Ocena: 4-/6

Autor: Embalmer