Recenzja horroru

Hollow Gate (Bal przebierańców)
Tytuł oryginalny:
Hollow Gate
Reżyseria:
Ray Di Zazzo
Scenariusz:
Ray Di Zazzo
Obsada:
Addison Randall, Richard Dry, Katrina Alexy, Patricia Jacques
Kraj:
USA
Rok produkcji:
1988
Czas trwania:
76 minut
"Bal Przebierańców" to kolejny zrealizowany za pomocą bardzo skromnych środków slasher, o którym nie można powiedzieć absolutnie nic dobrego. Co więcej, oglądanie tej szmiry było dla mnie niczym prawdziwa droga przez mękę.
Głównym jego bohaterem jest niebezpieczny psychopata imieniem Mark. Jako dziecko przeżył on ciężki uraz, bo jego pijany tatuś chciał go utopić. Obecnie ów zdrowo kopnięty jegomość zamieszkuje w ogromnej posiadłości gdzieś na odludziu. Facet jest zafascynowany świętem Halloween i uwielbia się przebierać w rozmaite kostiumy. W międzyczasie bramę jego willi przekracza, nieświadoma grożącego im niebezpieczeństwa, czwórka młodych przyjaciół. Oj, poleje się krew...
Może to zabrzmieć zbyt dosadnie, ale "Hollow Gate" jest według mnie totalnym gównem, dziełem idiotów dysponujących kamerą. W moich ocenach staram się być jak najbardziej tolerancyjny i często nawet w najgorszym chłamie próbuje odnaleźć choćby najmniejsze przebłyski jakiejś inteligencji czy kreatywności, ale tutaj się poddałem, bo ile w końcu można? "Bal Przebierańców" jest horrorem tak bezdennie głupim i żenującym, że oglądałem go przerwami. O aktorstwie i scenariuszu nawet nie chce mi się wspominać, bo doprawdy brak mi słów. No i do tego te dialogi w rodzaju "Tak bardzo go kochałam. Robiliśmy to cztery razy!" (wyznanie miłości nastolatki, której chłopak został wcześniej zaszlachtowany przez morderczego psychola!) - aż mi uszy więdną. Również nasz filmowy morderca jest całkiem zabawnym charakterem, przed każdą nową zbrodnia zmienia bowiem swój strój. Na początku jest żołnierzem, potem obserwujemy go w akcji jako kowboja, następnie przeobraża się w myśliwego, po to by na samym końcu zostać doktorem. Film zawiera parę scen gore w rodzaju wbijania toporka w głowę, ale jak dla mnie jest to czysta amatorszczyzna.
Uciekajcie od tego horroru jak najdalej!