Recenzja horroru

Horror Haute Tension

Haute Tension

Tytuł oryginalny:

Haute Tension

Reżyseria:

Aleksandre Aja

Scenariusz:

Aleksandre Aja, Grégory Levasseur

Obsada:

Maïwenn, Cécile De France, Philippe Nahon

Kraj:

Francja

Rok produkcji:

2003

Czas trwania:

86 minut

Jeden z najlepszych, obok "Malefique", francuskich horrorów ostatnich lat, który stanowi zaskakująco krwistą i brutalną odmianę po wielu innych nieudanych europejskich produkcjach jakie od pewnego czasu oglądamy.

Dwie młode dziewczyny, Alex i Marie, jadą na opuszczoną farmę do rodziców jednej z nich. Tej samej nocy kiedy przybywają na miejsce, u drzwi pojawia się okrutny, bezduszny morderca, który szlachtuje całą rodzinkę i porywa przerażoną Alex. Ocalała Marie stara się za wszelką cenę pomóc koleżance, jednak nie przypuszcza, że tej nocy będzie zmuszona do konfrontacji głównie sama ze sobą...

Wbrew tytułowi "Haute Tension" ("Wysokie Napięcie") nie oferuje aż takiego napięcia jakiego można by się spodziewać. Owszem kilka scen całkiem przyzwoitych (np. na stacji benzynowej), ale żadna z nich, tak naprawdę, nie zmroziła mi krwi w żyłach. Co najwyżej lekko schłodziła. Film jest za to dość ponury i ciemny, co w pełni odpowiada formule złowieszczo realnego koszmaru, który mógłby się zdarzyć każdemu (morderca szlachtujący bez wyraźnego powodu). Twórcy postanowili nie cackać się z widzem i pokazali całą historię w sposób dość brutalny i krwawy. Efekty gore (autorstwa nie byle kogo, bo samego Gianetto De Rossi'ego - ulubieńca Fulci'ego) są naprawdę pierwsza klasa. Rzadko kiedy można spotkać we współczesnym kinie europejskim taki strumień krwi, lejący się, co prawda, w pewnych odstępach czasu, ale za to bardzo obficie i soczyście. Maniacy rzezi na pewno będą nasyceni taką dawką juchy i brutalności, zwłaszcza że momentami czerwony kolor dosłownie zalewa ekran, a niektóre sceny gore są dość wymyślne (dekapitacja przy użyciu mebla czy kilka siarczystych ciosów w głowę drewnianą pałką owiniętą drutem kolczastym).

Jeśli chodzi o fabułę, to "Haute Tension" stanowi zlepek kilku klisz, wziętych zarówno ze starszych horrorów ("Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną", "Maniak"), jak i z tych najnowszych (Smakosz"). Zlepek, który jest raczej hołdem dla gatunku, niż bezmyślnym kopiowaniem, na dodatek bardzo przyzwoicie zrobiony, nieźle sfotografowany, oprawiony ładną ścieżką dźwiękową i przyzwoicie zagrany przez trójkę głównych aktorów. Największym wadasem tego francuskiego horroru jest niepotrzebny, naciągany i, mówiąc bez ogródek, bardzo głupi zwrot akcji na końcu. Było w nim coś interesującego (rozdwojenie dobrej i ciemnej strony natury ludzkiej), ale niestety, ten tzw. "twist" był jak dla mnie wymuszony. Widać, że starano się pójść za obecną modą. W tym przypadku jednak tego zwrotu nijak nie da się sensownie podciągnąć pod to, co wcześniej oglądaliśmy. Scenarzyści niejako sami wywiercają nim olbrzymie dziury w swoim scenariuszu. Szkoda, bo film niezły, a końcówka w sumie marna. Ale i tak warto go obejrzeć. Już od dłuższego czasu europejski horror jest w stanie śmierci klinicznej, a takie filmy jak "Haute Tension" dają iskrę nadziei na powrót do świata żywych.

Ten film nie jest jakimś przełomem w gatunku. Mimo to daję tak wysoką ocenę, bo miło w końcu popatrzeć na europejski horror, który nie boi się być autentycznie brutalny i krwawy.

Ocena: 4+/6

Autor: Mort