Recenzja horroru

Horror Fragile

Fragile (Delikatna)

Tytuł oryginalny:

Fragiles

Reżyseria:

Jaume Balagueró

Scenariusz:

Jaume Balagueró, Jordi Galceran

Obsada:

Calista Flockhart, Richard Roxburgh, Elena Anaya, Gemma Jones, Yasmin Murphy

Kraj:

Hiszpania

Rok produkcji:

2005

Czas trwania:

93 minuty

Horror Fragiles - zdjęcie 1Horror Fragiles - zdjęcie 2Horror Fragiles - zdjęcie 3Horror Fragiles - zdjęcie 4Horror Fragiles - zdjęcie 5Horror Fragiles - zdjęcie 6

Dzieci. Kruche istotki z ufnością wpatrzone w świat dorosłych. W ich oczach lśni ciekawość, naturalna chęć poznawania rzeczywistości i jej przyswajania. Dzień za dniem przynosi dla nich nowe doznania, bodźce i doświadczenia. Ich szerokie uśmiechy kruszą serca, a marzycielski wzrok z łatwością przenika przez opary marazmu. Z czasem dzieciństwo przeradza się w wiek nastoletni, potem w dorosłość, ustaje czas beztroskiej zabawy, chwytania dnia, takim jakim był, dawni towarzysze wszelakich niepoprawnych gier i psikusów izolują się w swoim świecie rzuceni w wir walki o lepszy byt, zatrącają w sobie niewinność, spontaniczność, ich miejsce nierzadko zajmuje cynizm i chłodna kalkulacja. Człowiek zmienia skórę, przepoczwarza się, żywa radość przynoszącego ciągłe niespodzianki wieku dziecięcego przeistacza się w tłumione poczucie winy, strach przed niepewnością jutra, konieczność dopasowania się do środowiska, w którym przyszło jednostce egzystować. Dzieci cierpią. Z powodu obojętności otoczenia. Braku miłości. Codziennej absencji czasu rodziców na rzetelne wychowanie. W "Delikatnej" Katalończyka Jaume Balaguero trawią je rozmaite schorzenia i wymagają ustawicznej opieki lekarskiej.

Stary szpital dziecięcy na wyspie Wight lada dzień zamknie swe podwoje przed pacjentami. Z racji tego, że miał miejsce tragiczny wypadek kolejowy ośmioro dzieci i szkieletowa obsługa medyczna zostają zmuszeni do pozostania przez kilka dni w szpitalnych murach. Wykończona psychicznie przeszłym błędem lekarskim pielęgniarka Amy Nicholls (Calista Flockhart, znana wszem i wobec jako roztrzepana prawniczka Ally McBeal z popularnego telewizyjnego serialu) wskutek niedoboru personelu klinicznego przybywa na wyspę, by objąć nocną zmianę. Od jej małoletnich podopiecznych dowiaduje się, iż po zrujnowanym drugim piętrze szpitala krąży tajemnicza ‘mechaniczna dziewczynka’. Dzieci rozmawiają o niej ściszonym głosem, z trwogą w oczkach - jedna z dziewczynek, Maggie, twierdzi, iż zjawa krzywdzi ją i jej przyjaciół łamiąc im kości...

Smutny, przejmujący, pełen grozy horror. Zarówno "Delikatną", jak i dwa wcześniejsze horrory Balagueró "Los Sin Nombre" (1999) oraz "Darkness" (2002) cechuje specyficzna dla twórczości Hiszpana podskórna wrażliwość ocierająca się wręcz o emocjonalne katharsis. Filmy Balagueró oraz Guillermo del Toro, Alejandro Amenabara czy wreszcie Chicho Ibanez Serradora potrafią, oprócz skutecznego straszenia, poruszyć i skłonić widza do refleksji po seansie. Może w dużej mierze dlatego, iż łączy je element wspólny w postaci dzieci, które zmagają się nie tylko z horrorem codzienności, ale też z pierwiastkiem nadnaturalnym. W trakcie festiwalu w Wenecji, gdzie "Fragile" zadebiutował na dużym ekranie, na sali kinowej co rusz słychać było płacz wśród kobiecej widowni. Rzadko który ze współczesnych reżyserów horroru potrafi tak silnie oddziaływać na emocje widza jak Balagueró. Wzruszająca jest zwłaszcza postać Maggie – cichej i wrażliwej dziewczynki, z którą nawiązuje kontakt Amy. Opowiada ona pielęgniarce o ‘mechanicznej dziewczynce’, która prześladuje dzieci. Jej ataki związane są z wrodzoną łamliwością kości (osteogenesis imperfecta) – grupą chorób uwarunkowanych genetycznie, polegającą na zaburzeniach w prawidłowej budowie kolagenu. Choroby te objawiają się nadmierną kruchością kości i występują niezwykle sporadycznie.

"Fragile", podobnie jak dwie wcześniejsze produkcje Balagueró, mieni się z wolna narastająca aurą grozy i niepokoju. I choć scenariusz nie jest niczym nowym, hiszpański reżyser potrafi zmrozić krew w żyłach stroniąc od epatowania makabrą i posługiwania się tzw. false scares. Rozwlekłe ujęcia ziejących mrokiem, pustych szpitalnych korytarzy czy zniszczonego sprzętu medycznego i po mistrzowsku wyważone momenty nagłego alarmu kreują nastrój stopniowo narastającego lęku, a scena z poruszającym się nakryciem łóżka pobudza serce do szybszego bicia. Smutne, sentymentalne zakończenie doskonale puentuje całość. Dzieci zawsze pozostaną najbardziej delikatnymi ofiarami, ale okazuje się, iż ongiś skrzywdzona ‘mechaniczna dziewczynka’ zadając im cierpienie kieruje się miłością, nie złem. Delikatna jest również Amy – desperacko tłumione poczucie winy za dawny błąd lekarski nie pozwala jej zapomnieć, spokojnie żyć dalej. A przecież nie można ciągle egzystować w bólu i pustce, gdyż pomyłki są po prostu częścią naszego jestestwa i zdarzają się każdemu. To, w jaki sposób sobie z nimi poradzimy zależy wyłącznie od nas samych, od tego, jak krucha/silna okaże się nasza psychika w sytuacjach dramatycznych/stresogennych.

Szkoda tylko, że ujawniona w finale filmu groteskowa kobieca zjawa, choć odpychająca, wygląda jakby żywcem przeniesiona z planu teledysku Marilyna Mansona. Niestety Balagueró w końcowym rozwiązaniu przestał sugerować nieznane i trochę za bardzo poszedł na całość; gdyby postąpił inaczej, wówczas mielibyśmy do czynienia z arcydziełem emocjonalnego horroru. Nadto niezaprzeczalnie piękna, ewokacyjna muzyka Roque Banosa w kilku momentach staje się zbyt przytłaczająca.

Jak to w baśniach bywa, delikatny pocałunek złożony na ustach martwej księżniczki przez kochającą ją duszę potrafi przywrócić ciało do życia. Czyżby duchy ukochanych osób towarzyszą nam w trudach i znojach doczesnej drogi ku przeznaczeniu przenikając ze świata umarłych do świata żywych? Odpowiedź przyniesie zapewne dopiero śmierć i to, co nastąpi potem.

Ocena: 4+/6

Autor: Embalmer