Recenzja horroru

Horror Escape from the Insane Asylum

Escape from the Insane Asylum

Tytuł oryginalny:

Night of Terror

Reżyseria:

Felix Girard

Scenariusz:

Renee Harmon

Obsada:

Renee Harmon, Henry Lewis, Frank Neuhaus, Lynn Whitmire, Susette Andres

Kraj:

USA

Rok produkcji:

1986

Czas trwania:

89 minut

Horror Night of Terror - zdjęcie 1Horror Night of Terror - zdjęcie 2Horror Night of Terror - zdjęcie 3Horror Night of Terror - zdjęcie 4Horror Night of Terror - zdjęcie 5

26 listopada 2006 roku Renee Harmon zmarła na atak serca. Zapytacie zapewne dlaczego warto o niej wspomnieć. Ano dlatego, że ciekawa z niej była persona. Aktorka oraz nauczycielka aktorstwa i scenopisarstwa, autorka pięciu książek dotyczących kina i sztuki grania w filmie, producentka i bliska wspόłpracowniczka Jamesa Bryana ("Don’t Go in the Woods", "The Executioner Part II"). Pani Harmon wyprodukowała i rozpisała scenariusze do paru bajecznie tanich i wyjątkowo kiepskich produkcji, w ktόrych zresztą zagrała: "Frozen Scream" (1980) Franka Roacha, "Lady Street Fighter" (1978), "The Excecutioner Part II" (1984), "Hellriders" (1984) oraz nigdy nie dystrybuowanego "Jungle Trap" (1986, wszystkie cztery wyreżyserował James Bryan). W "Nightmare USA" Stephena Throwera, Biblii amerykańskiego horroru niezależnego o "Night of Terror" Felixa Girarda jest ledwie tytularna wzmianka (Harmon w tym filmie jedynie zagrała i napisała do niego scenariusz), co wcale nie dziwi, bo gniot ów jest żałosny pod każdym względem. Naprawdę niezmiernie rzadko mi się zdarza, że mam ochotę wyłączyć horror w cholerę i już nigdy do niego nie wrόcić, ale w tym przypadku paluszki mnie mocno świerzbiły.

Paplająca z niemieckim akcentem Renee w "Night of Terror" wciela się w postać bogatej Chris Nilsen przetrzymywanej w szpitalu psychiatrycznym wbrew woli przez jej męża Alexa i sadystycznego doktora Seymoura Harpera. Chris jest więźniem dla jej pieniędzy, ktόre służą Alexowi i Seymourowi do opłacania i przeprowadzania eksperymentόw na mόzgach chorych umysłowo pacjentόw. Adwokat wyciąga nadzianą klientkę z wariatkowa. Chris wynajmuje dom należący do żony Seymoura, Ellen. Poprzednio mieszkała tutaj Inez, dawna narzeczona Seymoura, ktόrą zamordował. Nocami Chris słyszy niepokojące rzeczy (kroki, odgłosy gotowania, rozmowy), widzi też eteryczne widmo Inez. Ze szpitala dla psychicznie chorych po podcięciu gardła pielęgniarzowi ucieka szaleniec w czarnym kapturze, Paul Peterson. Jego matka Celeste jako medium pomaga Chris ustalić, co się z nią dzieje, do czego służy jej przyjacielski duchowy przewodnik Julian. Nastoletnia siostrzenica Chris, Becky wraz z grupką irytujących przyjaciόł najpierw odwiedza koncert żenującej kapeli new wave, a potem w ramach dalszej rozrywki postanawia się zakraść do rzekomo nawiedzonej farmy...

Niewiele się dzieje w "Night of Terror", oj, bardzo niewiele. Paraliżująca nuda wylewa się z ekranu strumieniami i usypia widza rόwnie skutecznie jak w przypadku masochistycznie złego "Night of Horror" (1978) Tony’ego Malanowskiego. Fabuła skacze z jednego wątku do drugiego – bez celu, bez pomysłu, bez sensu. Jedyne co jeży w tym filmie włosy na głowie to koszmarne aktorstwo. O jakimkolwiek gore czy suspensie zapomnijcie od razu, choć od biedy parę razy można się uśmiechnąć obserwując wyczyny obłąkańcόw i politycznie niepoprawne traktowanie pensjonariuszy "mrocznego" szpitala (no cόż, Waverly Hills czy nasze rodzime Owińska to nie są!). W dodatku pierońsko nudny usypiacz Felixa Girarda wypełnia spora liczba scen z topornego "Frozen Scream" (1980) bezczelnie wmontowana do i tak rwącej się narracji. Malutki plusik wyłącznie za scene topienia się twarzy jednej z bohaterek filmu ala "Witchtrap" (1989) Kevina Tenneya.

Niektόrych horrorόw szukać nie warto bez względu na ich niedostępność. W przypadku "Night of Terror" tortura to dość łagodne określenie.

Ocena: 1+/6

Autor: Embalmer