Recenzja horroru

Dr. Lamb
Tytuł oryginalny:
Gao Yang Yi Sheng
Reżyseria:
Danny Lee, Billy Tang
Scenariusz:
Law Kam Fai
Obsada:
Danny Lee, Simon Yam, Kent Cheng, Pik Yu Chung, Si Man Hui
Kraj:
Hong Kong
Rok produkcji:
1992
Czas trwania:
89 minut






W sierpniu 1983 roku w Hong Kongu pracownik zatrudniony u fotografa doniósł swojemu szefowi o dziwnym zdjęciu przedstawiającym okaleczone zwłoki kobiety. Zaniepokojony mężczyzna powiadomił o przerażającym odkryciu policję. Właścicielem fotki okazał się miejscowy taksówkarz Lam Go Wan, a w jego pokoiku odkryto dalsze dowody zbrodni, w tym mnóstwo fotografii nagich ciał ofiar zboczeńca oraz części ich zwłok. Lam został zabrany na posterunek i tam poddany brutalnemu przesłuchaniu, a po dwóch dniach bicia i poniżania przyznał się do serii morderstw kobiet, która miała miejsce w Hong Kongu w 1982 roku. Dziesięć lat później Danny Lee wraz z Billy'm Tangiem postanowili przenieść na ekran jego ponurą historię, a w postać obłąkanego taksówkarza wcielił się Simon Yam.
Poznajemy Lama jako dziecko. Chłopiec jest cichy, spokojny, aczkolwiek nie zachowuje się normalnie na przykład podgląda swych rodziców w trakcie miłosnego zbliżenia, szpieguje młodszą siostrzyczkę pod prysznicem. Jego prawdziwa matka porzuciła go tuż po urodzeniu, a dzieciak wciąż za nią tęskni. Najbliżsi ignorują dziwactwa Lama aż do momentu, gdy u dorosłego już mężczyzny, który pracuje jako taksówkarz na nocnej zmianie zostają znalezione szokujące fotografie. Lam zostaje aresztowany w sklepie, gdzie je wywoływał, policja (którą dowodzi inspektor Lee) przeszukuje jego pokój i odnajduje dalsze dowody, ale potrzebne są zeznania głównego podejrzanego. Taksówkarz zostaje poddany brutalnej interrogacji, bity i maltretowany trzyma jednak język za zębami. Dopiero po gwałtownej awanturze ze swoimi najbliższymi wreszcie zaczyna zeznawać. Zabijał tylko kobiety, które uważał za "brudne i złe", po każdym morderstwie fotografował swe ofiary w różnych szokujących pozach, potem dopuszczał się straszliwych okaleczeń na ciałach, ćwiartując je na kawałki. Tak nakazał mu Bóg, Lam spełniał tylko jego polecenia. Najpierw była pijana prostytutka, którą udusił pewnej deszczowej nocy w taksówce, gdy obrzygała mu samochód, a potem pokroił jej zwłoki na części, aby się ich pozbyć. Od tego momentu w każdą ulewną noc wyruszał na łowy...
W pierwszej połowie filmu akcja skupia się na dzieciństwie Lama, jego aresztowaniu i brutalnym przesłuchiwaniu, natomiast druga połowa pokazuje odrażające obrazy zbrodni, których dopuścił się taksówkarz. Simon Yam w głównej roli wypada fantastycznie. W chwilach zabijania jest po prostu przerażający, całkowicie traci kontrolę nad sobą, a wizualizacja jego szaleństwa robi wielkie wrażenie. Prostytutki i inne ladacznice trzeba mordować, aby oczyścić miasto ze ludzkich śmieci. Niemniej istotnym wątkiem poruszonym w "Dr. Lamb" jest brutalne traktowanie podejrzanych przez policję w celu wymuszenia zeznań (ukazane jeszcze drastyczniej w "The Untold Story" Hermana Yau). Pod tym względem gliniarze nie są wcale lepsi od maltretowanych przestępców.
Podobnie jak późniejszy horror Billy'ego Tanga "Red to Kill", "Dr. Lamb" jest stylowo sfotografowany. Zachwyca szczególnie ciekawe operowanie błękitem, cieniami i światłem, świetne są ujęcia tonącego w potokach deszczu miejskiego krajobrazu. Pojawia się kilka humorystycznych akcentów, ale nie irytują one tak bardzo jak chociażby w "The Untold Story". Muzyka również stanowi ważny element filmu i czasami faktycznie przyprawia o mrowienie w krzyżu.
Jak każdy horror III kategorii "Dr. Lamb" zawiera wiele brutalnych oraz perwersyjnych scen. Lam ćwiartuje zwłoki swej pierwszej ofiary tasakiem i piłą, a kamera beznamiętnie ów rzeźnicki akt obserwuje. Drugiej martwej kobiecie oprawca z chirurgiczną precyzją wycina pierś skalpelem, aby umieścić ją jako trofeum w słoiku. Morderca lubi też molestować trupy swych ofiar, a na jednej z ofiar, siedemnastoletniej uczennicy dopuszcza się nekrofilii. Ten mord jest zresztą tym bardziej wstrząsający, gdyż owa uduszona dziewczyna stanowi całkowite przeciwieństwo zabijanych przez Lama kobiet. Sam taksówkarz stwierdza przed zabójstwem, że emanuje od niej czystość, dziewiczość, ale gdy przestraszona jego niepokojącym zachowaniem uczennica ucieka z samochodu, Lam ją dogania i bezlitośnie dusi. Następująca tuż po zbrodni scena nekrofilii może wzbudzić u co wrażliwszych widzów odrazę.
"Dr. Lamb" został silnie pocięty przez chińskich cenzorów. Jedynie hiszpańska wersja kasetowa jest pełna, wszystkie inne (np.: z Hong Kongu) zostały dotkliwie okaleczone. Tak się składa, iż jestem w posiadaniu wersji fully uncut i już teraz mogę powiedzieć, iż wycięte zostały najbrutalniejsze momenty przy pierwszym i drugim zabójstwie prostytutek (np. przecinanie brzucha pierwszej ofiary, rozcinanie skalpelem piersi drugiej kobiety) - razem około 15-20 sekund materiału. W każdym bądź razie film ten warto zobaczyć nawet w wersji pociętej, szczególnie dla wiarygodnej kreacji Simona Yama.