Recenzja horroru

Horror Code of Hunt

Code of Hunt

Tytuł oryginalny:

Coto de Caza

Reżyseria:

Jorge Grau

Scenariusz:

-

Obsada:

Assumpta Serna, Victor Valverde, Luis Hostalot, Montserrat Salvador, Paloma Lorena

Kraj:

Hiszpania

Rok produkcji:

1983

Czas trwania:

90 min.

Horror Coto de Caza - zdjęcie 1Horror Coto de Caza - zdjęcie 2Horror Coto de Caza - zdjęcie 3Horror Coto de Caza - zdjęcie 4Horror Coto de Caza - zdjęcie 5Horror Coto de Caza - zdjęcie 6

Znana hiszpańska aktorka Assumpta Serna odtwarza postać Adeli, pięknej pani adwokat z wielkim zaangażowaniem broniącej pospolitych kryminalistów. Adela uparcie wierzy, iż to właśnie środowisko, w którym się obracają, zmusza jej klientów do popełniania czynów karalnych, a społeczeństwo pozostaje wciąż obojętne na los skrzywdzonych przez życie przestępców. Jej poglądy nie ulegają weryfikacji nawet wówczas, gdy sama staje się ofiarą kradzieży. Dwójka młodych mężczyzn kradnie jej samochód odnajdując w środku klucze do leśnej posiadłości Adeli, gdzie kobieta wybiera się wraz z mężem i dziećmi na skromny urlop. Przywódca złodziejskiej szajki postanawia obrabować przy najbliższej okazji położoną na uboczu willę. Z trójką wspólników (wśród których znajduje się jego chory na epilepsję brat) dokonują brutalnej napaści na posiadłość, w wyniku której ginie zamordowany strzałem w głowę małżonek pani adwokat, ale to dopiero początek koszmaru.

Generalnie "Code of Hunt" nie należy do filmów przyjemnych w odbiorze. Widz łatwo może przewidzieć jego potwornie brutalny finał obserwując wydarzenia toczące się na ekranie. Wiemy już z przytoczonego przeze mnie opisu fabuły, że zamordowano męża Adeli, ale najmłodszy ze sprawców (młodziutki epileptyk) zostaje zatrzymany przez stosowne władze i trafia do zakładu karnego. Jego brat wraz ze swoimi kamratami zaczyna na różne sposoby prześladować panią prawnik grożąc jej, że umrze, jeśli nie wycofa oskarżenia. To samo ją spotka, jeżeli cokolwiek przydarzy się przebywającemu za kratami braciszkowi. Niestety chłopak umiera, co oczywiście było nieuniknione, a dyszący nienawiścią przywódca bandytów pojawia się wraz ze swoimi kumplami u Adeli, która wspólnie z dziećmi celebruje grudniowe święta. Końcówka filmu jest skrajnie okrutnym pokazem sadyzmu i seksualnej przemocy, ale chwyta widza za gardło i trzyma w żelaznym uścisku przez niezmiernie długi czas. W przypadku "Code of Hunt" wspomniana wcześniej przewidywalność wydarzeń nie jest w żadnym wypadku ujmą dla filmu, ba, czyni go ona wręcz trudniejszym do przetrawienia. Wiemy, że Adeli może w każdej chwili przydarzyć się coś strasznego, a nerwy mamy napięte do granic wytrzymałości aż do mrożącego krew w żyłach zakończenia, które uderza w nas niczym taran zasklepiając się głęboko w naszej psyche.

Co ciekawe, Adela po śmierci ukochanego męża, pomimo grożącego jej ze strony bandytów śmiertelnego niebezpieczeństwa nadal naiwnie wierzy w dobroć drugiego człowieka. Inna osoba na jej miejscu życzyłaby wszystkiego, co najgorsze sprawcom zbrodni, natomiast Adela albo nie potrafi przyjąć do wiadomości, że jej samej oraz jej dzieciom ktoś może wyrządzić krzywdę albo mając tego pełną świadomość próbuje biernie odwlec potencjalne zagrożenie. Opamiętanie przychodzi trochę późno, ale na szczęście nadejdzie w samą porę.

Gorąco polecam ten świetnie zagrany i raczej ponury thriller kryminalny widzom zaznajomionym z hiszpańskim kinem. Piekielnie trudno ten wciągający film zdobyć (został wydany na kasecie video tylko w Hiszpanii oraz w Grecji, a obecnie jest nieosiągalny nawet dla wytrawnych kolekcjonerów), ale warto poświęcić trochę czasu na jego odnalezienie.

Ocena: 5/6

Autor: Embalmer