Recenzja horroru

Horror Blood Frenzy

Blood Frenzy

Tytuł oryginalny:

Blood Frenzy

Reżyseria:

Hal Freeman

Scenariusz:

Ted Newsom

Obsada:

Wendy MacDonald, Tony Montero, Lisa Loring, Lisa Savage, Hank Garrett

Kraj:

USA

Rok produkcji:

1987

Czas trwania:

90 minut

Horror Blood Frenzy - zdjęcie 1Horror Blood Frenzy - zdjęcie 2Horror Blood Frenzy - zdjęcie 3Horror Blood Frenzy - zdjęcie 4Horror Blood Frenzy - zdjęcie 5

Zadziwia mnie to, jak często reżyserzy filmów pornograficznych kręcą na boku niskobudżetowe horrory. Nazwiska można mnożyć: Pierre Reinhard ("Tracking", "The Revenge of the Living Dead Girls"), Edwin Brown ("The Prey"), Armand Weston ("The Nesting"), Gerard Damiano ("Legacy of Satan"), Tom DeSimone ("Hell Night"), Gary Graver ("Trick or Treat", "Moon in Scorpio") czy Gregory Dark ("See No Evil"). W 1988 roku przed Kalifornijskim Sądem Najwyższym toczyła się sprawa ‘The People vs. Hal Freeman’. Znanemu z filmowania ostrych scen seksu analnego reżyserowi zarzucono wynajmowanie aktorów/-ek do grania w produkcjach XXX, co oskarżyciele zinterpretowali jako tzw. pandering (reklamę i sprzedaż obscenicznych lub pornograficznych materiałów). Harold i jego prawnicy powołali się na Pierwszą Poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych gwarantującą wolność słowa i wygrali proces. Od tego momentu pornografia w Kalifornii została całkowicie zalegalizowana. W przerwie między realizowaniem licznych produkcji hardcore porno Freeman wpadł na pomysł nakręcenia makabrycznego slashera. Tak oto narodził się "Blood Frenzy" czyli trochę krwi, trochę szaleństwa i szczypta śmiechu.

Film otwiera ociekający krwią prolog, w którym dziewczynka morduje agresywnego ojca alkoholika wbijając mu narzędzie ogrodnicze w gardło. Podchmielony mężczyzna przeszkodził jej w zabawie katarynką (jack-in-the-box). Mija kilka lat. Psychiatra Dr. Barbara Shelley zabiera grupę dysfunkcjonalnych pacjentów na pustynię Mojave w celu przeprowadzenia wraz z nimi konfrontacyjnej terapii (stawania twarzą w twarz z własnymi lękami). W skład stereotypowej gromadki wchodzi znerwicowany weteran wojny w Wietnamie Rick, chorobliwie nieśmiała Jean, agresywna lesbijka Dory, nałogowy alkoholik Crawford, blondwłosa nimfomanka Cassie oraz impulsywny Dave. Wóz kempingowy zatrzymuje się na odludnym skrawku pustyni, w cieniu spalonych słońcem wzgórz. Nad ranem Dave zostaje odnaleziony w swoim namiocie z poderżniętym od ucha do ucha gardłem. Ktoś o morderczych zamiarach uszkadza RV oraz niszczy zapasy wody i żywności. Zaczyna się desperacka walka o przetrwanie na piekielnej pustyni.

"Blood Frenzy" do tej pory nie doczekał się wydania na DVD i popadł na wiele lat w otchłań zapomnienia. Koncept pacjentów psychiatrycznych terroryzowanych na pustyni przez maniakalnego mordercę nie jest bynajmniej oryginalny: w filmie daje się wyczuć wpływy "The Hills Have Eyes" Wesa Cravena i "Pieces" Juana Piquera Simona (początkowa scena mordu). Rozgrzana promieniami słonecznymi Mojave staje się areną bezlitosnej walki o przetrwanie. Krew tryska obfitymi strumieniami z przeciętych gardeł, a finałowa identyfikacja tajemniczego nożownika potrafi nieco namieszać w głowie widza. Pomimo wyrazistych powiązań Hala Freemana z przemysłem pornograficznym "Blood Frenzy" stroni od nagości i odważnych scen erotycznych. Bolączką filmu wydaje się być przede wszystkim kiepskie aktorstwo oraz niemal całkowity brak napięcia. Pamiętna z telewizyjnej wersji ‘Rodziny Addamsów’ Lisa Loring w 1988 roku wystąpiła w slasherze Jeffa Kwitny’ego "Iced", lustrzanym odbiciu "Blood Frenzy" rozgrywającym się w śnieżnej scenerii.

Po jednorazowym romansie z horrorem Hal Freeman skupił się na taśmowej realizacji filmów porno. Pustynia ponownie spłynęła krwią już trzy lata później – w "Mirage" (1990) Billa Craina.

Ocena: 4-/6

Autor: Embalmer