Opis książki
Lurker in the Lobby. A Guide to the Cinema of H.P. Lovecraft
Andrew Migliore John Strysik

Wydawnictwo:
Night Shade BooksRok wydania:
2006Oprawa:
miękkaFormat:
155 x 235 mmJęzyk:
angielskiIlość stron:
341Związki Howarda Philipsa Lovecrafta i jego twórczości literackiej z X muzą są znacznie liczniejsze niż mogłoby się na pozór wydawać. Zaskakujący może być już sam fakt, iż ten outsider i esteta w pewnym okresie swojego życia był wielkim entuzjasta kina, a nawet cenił je znacznie wyżej niż teatr. Zachwycał się takimi obrazami jak "The Phantom of the Opera" z Lonem Chaneyem z 1925 roku czy "The Invisible Man" z roku 1933. Nikogo z pewnością nie zaskoczy fakt, iż "Das Cabinet des Dr Caligari" (1919) uważał za jeden z najlepszych filmów wszechczasów. Znamy przynajmniej jeden film, który miał bezpośredni wpływ na twórczość Mistrza, znajdując przełożenie na treść jednego z jego sztandarowych opowiadań. Filmem tym był "Berkeley Square" (1933) w reżyserii Franka Lloyda. Z tego to romansu Lovecraft zaczerpnął ideę wymiany umysłów z żyjącą w przeszłości osobą, który to pomysł, oczywiście po przełożeniu go na mackowatą rzeczywistość prozy HPL-a, stał się osią fabularną opowiadania "The Shadow out of Time". Z czasem jednak uwielbienie Lovecrafta dla kina minęło. Powtarzalność schematów fabularnych i niski poziom estetyczny zaczęły odrzucać tego wytrawnego marzyciela od wielkich hollywoodzkich produkcji. Jego opinia na temat "Frankensteina" (1931) była zdecydowanie negatywna, zaś na "Draculi" z Belą Lugosim nie wytrzymał nawet do końca seansu. Jednym z głównych jego zarzutów przeciwko filmom, które jak wspomniany powyżej "Frankenstein" stanowiły ekranizacje prozy, była niewierność literackiemu oryginałowi. Dla Lovecrafta ekranizacja była o tyle dobra, o ile wierna prozie. Stąd nie mógł zaakceptować "Frankensteina" Jamesa Whale’a, i stąd również, miedzy innymi, uważał swoją prozę za całkowicie nieprzekładalna na język filmu. Nie wierzył bowiem, iż film będzie w stanie oddać złożoność i piękno jego wizji. Mając to na uwadze możemy się tylko domyślać jakie gromy ciska Lovecraft z zaświatów na twórców filmowych, którzy nader swobodnie poczynają sobie z jego opowiadaniami!
Lovecraft nie był jedynie widzem. Pisywał również recenzje filmów, a w czasach wielkiego kryzysu nawet … pracował jako bileter! Nie ulega jednak wątpliwości, iż najważniejszym dla wielbiciela kina grozy związkiem z Lovecrafta z filmem jest fakt, iż jego osoba i twórczość inspirują pokolenia twórców filmowych, owocując dziesiątkami obrazów, za którymi unosi się cień Samotnika z Providence. Filmy pełnometrażowe i krótkometrażowe wielkie hollywoodzkie hity i podziemne produkcje amatorów, filmy animowane, seriale – wszędzie tam można znaleźć bezpośrednie lub pośrednie inspiracje twórczością Lovecrafta. Jeżeli ktoś kiedykolwiek próbował zbudować porządną kolekcję lovecraftowskich filmów wie, iż gąszczu tym przydatny jest solidny przewodnik. Jest nim z pewnością "Lurker in the Lobby. A Guide to the Cinema of H.P. Lovecraft" autorstwa Andrew Migliore i Johna Strysika. Książka ta zapewni wiele solidnej wiedzy każdemu, kto zainteresowany jest lovecraftowskim kinem. Na 341 stronach znajdują się krótkie recenzje 53 pełnometrażowych filmów zainspirowanych twórczością Lovecrafta. Autorzy nie koncentrują się jedynie na bezpośrednich adaptacjach takich jak "The Call of Cthulhu" (2005), "Re-Animator"(1985) czy "The Resurrected" (1992), ale również filmów, które dzielą z prozą Lovecrafta specyficzny klimat, czego przykładami mogą być "The Beyond"(1981), "Quatermass and the Pit" (1967) czy "Marebito"(2004). (Skoro już przywołałem "The Resurrected" nie mogę nie wspomnieć, iż "Lurker.." zawiera recenzję prawdziwego białego kruka - nigdy nie wydanej reżyserskiej wersji tego filmu, zatytułowanej "The Ancestor", którą można obejrzeć wyłącznie na prywatnym pokazie w domu Dana O’Bannona!) Niestety wielość recenzji nie zawsze przechodzi w ich jakość, co jest chyba jedynym minusem całego wydawnictwa. Osoba która spodziewa się solidnych analiz z pewnością może się nieco zawieść. Autorzy skoncentrowali się bowiem niemal wyłącznie na krótkiej prezentacji fabuł omawianych filmów, czasem z duża ilością spoilerów, oraz na wskazaniu elementów lovecraftowskich, pomijając niemal zupełnie pozostałe elementy. Na obronę autorów trzeba jednak wskazać, iż zabieg ten był niezbędny z uwagi na konieczność zachowania racjonalnej objętości książki. I tak nie jest ona mała, zaś oprócz recenzji filmów pełnometrażowych mieści w sobie wiele innych, arcyinteresujących elementów, takich jak omówienie produkcji telewizyjnych inspirowanych Lovecraftem, i to od "Night Gallery" czy "Masters of Horror" przez "Twilight Zone" po seriale animowane – "Digimon" i "The Real Ghostbusters"! Prawdziwą perełką jest zestawienie 74 filmowych shortów z całego świata – nieocenione narzędzie dla każdego poszukiwacza skarbów w otchłaniach internetu. Jest to tym istotniejsze, że pewna ich część udostępniana jest przez twórców za darmo w sieci- trzeba tylko wiedzieć o ich istnieniu. Zestawienie to jednoznacznie wskazuje, iż "szaleńcy" z kamerami składają swoje hołdy Mistrzowi od Urugwaju po Szwecję. Należy zwrócić tu uwagę na polski akcent – Migliore i Strysik dostrzegli "I Am Providence" (1997) Marcina Giżyńskiego i Agnieszki Taborskiej – dokument o Lovecrafcie i jego ukochanym mieście. Nadto interesujący jest indeks filmów, podzielony na działy: według roku powstania oraz opowiadania którego są ekranizacją. Książka zawiera również krótki indeks "filmów na progu", których pokrewieństwo z lovecaftowym klimatem jest jedynie śladowe, ograniczające się do kilku drobnych elementów. Trafiły tu takie dzieła jak np. "Evil Dead"(1981), "City of the Living Dead" (1980) czy "Caltiki, the Immortal Monster"(1959). Skarbem dla każdego "lovecraftologa" jest już zresztą sam wstęp do "Lurkera.." autorstwa Sunanda T. Joshi, jednego z najsłynniejszych badaczy życia i twórczości Mistrza, który wybornie omawia związki Lovecrafta z filmem. Również strona graficzna książki przedstawia się znakomicie. Oprócz nielicznych ilustracji zamieszczonych w samym tekście, ozdobą książki jest wydzielona, w dużej części kolorowa galeria, zawierająca plakaty filmowe, fotosy z filmów, concept arty oraz kilka mackowatych dzieł takich artystów jak Mike Mignola, Richard Corben czy Tom Sullivan. Dla mnie osobiście najsmakowitszą częścią "Lurker in the Lobby" jest prawie 150 stronicowy dział wywiadów z twórcami. Takie nazwiska jak John Carpenter, Guillermo del Toro, Roger Corman czy Ivan Zuccon z pewnością przyciągną uwagę każdego wielbiciela kina grozy. Nie mogło oczywiście zabraknąć osób, które automatycznie kojarzą się lovecraftowskimi filmami: Gordona, Yuzny, Combsa i innych. Oprócz reżyserów, scenarzystów i aktorów głos w sprawie Lovecrafta zabierają np. Charles Band, twórca niezapomnianej ścieżki dźwiękowej do "Re-Animatora" i Tom Sullivan, artysta przez osiemnaście lat związany z wydawanym przez Chaosium "Call of Cthulhu RPG", fanom filmowych horrorów znany zapewne z pracy nad "Evil Dead". Twórcy dzielą się w wywiadach swoimi fascynacjami twórczością Lovecrafta, opowiadają o tym w jaki sposób się z nią zetknęli, jaki wpływ wywarła na ich prace. Opowiadają również o kulisach powstawania zainspirowanych jego twórczością dzieł, zdradzając wiele sekretów i smakowitych ciekawostek.
Wszystkie wskazane powyżej elementy powodują, iż "Lurker in the Lobby. A Guide to the Cinema of H.P. Lovecraft" to naprawdę niesamowita lekturą, którą polecić mogę każdemu wielbicielowi filmowej grozy. Dla osób zafascynowanych twórczością Howarda Philipsa Lovecrafta oraz jej wpływem na kino grozy jest to po prostu lektura obowiązkowa!