Opis książki
Trup. Od biologii do antropologii.
Louis-Vincent Thomas

Wydawnictwo:
Wydawnictwo ŁódzkieRok wydania:
1991Oprawa:
miękkaFormat:
140 x 210 mmJęzyk:
Ilość stron:
214Trup. Niewiele opowieści grozy może się bez niego obejść. Praktycznie zawsze jest obecny, nawet jeśli jedynie dyskretnie - jako bohater drugiego planu. Bywa jednak, że występuje w setkach "wcieleń" jednocześnie. Nawet jeśli skupimy się wyłącznie na filmowym horrorze, nie sposób przecenić jego roli. Na palcach jednej ręki wyliczyć możemy wybitne filmy grozy, które obyły się bez udziału choćby jednego trupa. Filmowcy zaprzęgli całą swą przewrotną wyobraźnię by ukazać widzom setki, a nawet tysiące sposobów na to jak można żywego człowieka zamienić w zwłoki. Twórcy znacznie przekroczyli możliwości rzeczywistości w tym przedmiocie, angażując do "narodzin" trupa rozmaite nadnaturalne czynniki. A to jeszcze nie koniec! Wszak filmy grozy zajmują się trupem z wielu rozmaitych punktów widzenia. Nurt kina kanibalistycznego z lubością zajmuje się nader specyficzna formą niszczenia ludzkich zwłok. Obrazy takie jak "Nekromantik" czy "Aftermath", że wymienię tylko te najpopularniejsze, badają grząski grunt fascynacji żywych martwymi. Filmy o zombie pozwalają nawet powrócić trupowi z objęć entropii, by dać mu na nowo możliwość interakcji z żywymi, zazwyczaj z fatalnym skutkiem dla tych ostatnich. Może więc pora by wielbiciele filmowego horroru pochylili się wreszcie nad trupem jako zjawiskiem biologicznym oraz kulturowym i potraktowali go jako coś więcej niż punkcik w "bodycount" kolejnego szalonego mordercy. Najlepszym przewodnikiem na drodze poznania tego zjawiska jest niewielka, lecz szalenie cenna książeczka Louis-Vincent’a Thomas’a "Trup. Od biologii do antropologii".
O tym, że mamy do czynienia z książką nietuzinkową świadczy już choćby sama okładka, którą zdobi fotografia przedstawiająca jeden z najbardziej makabrycznych obrządków grzebalnych – poćwiartowanie zwłok w celu ich rozrzucenia na żer dzikim zwierzętom. Opracowanie to podzielone jest na trzy zasadnicze części, w których autor zajmuje się tytułowym zagadnieniem w trzech różnych jego aspektach. Cześć pierwsza, wstępna, koncentruje się an czysto biologicznej i medycznej stronie zagadnienia. W przystępny i bardzo skondensowany sposób przybliża ona zasadnicze wiadomości z zakresu tanatologii. Autor rozpoczyna swoje rozważania od "godziny 0" – momentu śmierci człowieka, który jest jednocześnie momentem swoistych narodzin trupa. I już na samym początku tych rozważań zwraca nam uwagę, że jeśli chodzi o trupa – nic nie jest proste i jednoznaczne. Thomas ukazuje jak trudnym, w zasadzie niemożliwym do ścisłego wyznaczenia jest moment osobniczej śmierci człowieka. (Nauka, po wiele sporach, przyjęła kompromisowe rozwiązanie, iż momentem śmierci człowieka a jest trwała i nieodwracalna śmierć pnia mózgu. Rozwiązanie to, przyjęte głównie ze względów prawnych, w szczególności związanych z transplantacją, nie rozwiązuje problemu definitywnie.) Rozpoczynając od momentu śmierci Thomas opisuje jej znamiona, oraz przebieg zmian w organizmie związanych z postępowaniem procesów pośmiertnych. Wiele procesów życiowych, pomimo ustania pracy układów krążenia i oddechowego trwa nadal w swoistym życiu po życiu. Nadto autor zwraca uwagę na zjawisko śmierci pozornej, inspirujące twórców grozy Poe’go po Fulci’ego. Można by w tym miejscu zapytać, czy wiadomości z zakresu medycyny sądowej są niezbędne wielbicielowi filmowej grozy. Cóż, niezbędne pewnie nie są, lecz z pewnością pozwolą z większą świadomością oglądać filmy z ulubionego gatunku i lepiej docenić wysiłki twórców. Skoro np. Stuart Gordon przed nakręceniem "Re-animatora" spędził wiele godzin w prosektoriach, dyskutując z medykami sądowymi i obserwując sekcje zwłok, by jak najwierniej oddać w wyglądzie zreanimowanych ciał różne subtelności znamion śmierci, to i fan horroru może zdobyć nieco wiedzy, aby ten trud docenić. W tym zaś "Trup" będzie najlepszym przewodnikiem, zawiera bowiem wszystkie niezbędne informacje w przystępnej i skoncentrowanej formie. Thomas nie poprzestaje jedynie na rozważaniach czysto biologicznych. Opisując dzieje ludzkiego ciała na pograniczu życia i śmierci odnosi się również do szeregu mitycznych istot, zamieszkujących to makabryczne pogranicze: wampirów, wilkołaków, zombie czy ghouli. Wszystkie te istoty, łączą cechy trupie z zachowanym w pewnym stopniu życiowym pierwiastkiem. Jednakże w rzeczywistości przemiany zachodzące w zwłokach zawsze znajdują swój kres, czy to w postaci całkowitej mineralizacji zwłok, czy też, dużo rzadziej, w postaci ich spontanicznej konserwacji.
Dwie pozostałe części książki traktują o antropologicznej stronie zagadnienia. Autor ukazuje wszystkie najważniejsze kulturowe aspekty zjawiska jakim jest trup np. jego wpływ na język i wyobraźnie literacką. Thomas ukazuje pełne spektrum ludzkich postaw w stosunku do zwłok: od odrazy przez traktowanie ich jako przedmiotu handlu po erotyczną fascynację. Ludzkie zwłoki bywają traktowane jako niepotrzebna i wstydliwa pozostałość albo jako naczynie magicznej i mistycznej mocy. Omawia również całe spektrum obrządków grzebalnych, ukazując jednocześnie ich kulturowy kontekst i idee które za nimi stoi. Od klasycznego dla nas obrządku grzebania zwłok w ziemi, poprzez spalenie aż po rytualna konsumpcję zwłok – wszystkie sposoby pochowku wyrażają wyobrażenia o życiu pozagrobowym. Oczywiście najbardziej miażdżące fragmenty dotyczą swoistej rytualnej koprofagii, pozwolę sobie zacytować: "inicjowany Pigmej musi przez sześć dni żyć w głębokim dole, przywiązany do trupa, usta przy ustach, używając przy jedzeniu ręki zmarłego; w niektórych grupach etnicznych praktykowane jest spożywanie posok wypływających z gnijącego trupa: kapłan tybetański, w obrzędzie bon-po, zbiera je ceremonialnie w chochli i rozdziela w zbiorowej komunii. Na Madagaskarze, zgodnie z tradycyjnym rytuałem, Betsileo ekshumowali trupa po kilku dniach, zawieszali na słupie chaty, nacinali mu pięty i mieszali wypływająca ciecz z alkoholem dla zgromadzonych". Ten niewielki cytat może zobrazować ciekawostki którymi naszpikowana jest ta niewielka książeczka.
W końcowej części książki autor omawia szczegółowo praktyki związane z konserwacją zwłok – od pierwszych prób, przez egipskie Sale Milczenia i zmniejszanie zakonserwowanych głów pokonanych wrogów, aż po współczesną, amerykańską tanatopraksję. Szczegółowo omawia wszystkie techniki oraz ich kulturowy kontekst. Z pewnością interesująca lektura.
Reasumując: gorąco polecam tę mało znaną u nas książeczkę wszystkim wielbicielom literatury i kina grozy. Miała ona u nas dwa wydania i ciągle jest dostępna w antykwariatach i na internetowych aukcjach. Warto się z nią zapoznać, aby lepiej i głębiej rozumieć horror oraz dostrzec, że rzeczywistość potrafi czasem przerosnąć nawet najbardziej wybujałą wyobraźnię twórców. Nadto ukazując kulturowe korzenie zagadnień istotnych dla horroru jednoznacznie wskazuje, iż nie jest to jedynie czcza rozrywka, lecz prawdziwy dialog ze skrytymi w podświadomości pierwotnymi lękami.