_________________ Here lies the body of Mary Lee; died at the age of a hundred and three. For fifteen years she kept her virginity; not a bad record for this vicinity.
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
Za brudny "Waterpower" szacunek. Gillis zagrał też w surrealistycznym "Through the Looking Glass" (1976) Jonasa Middletona.
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
Dołączył: 08 Mar 2005 Posty: 2303 Skąd: Prosektorium
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010
Zmarł kanadyjski aktor Corey Haim, Marty Coslaw ze "Srebrnej kuli" (1985). Zagrał także w "The Lost Boys" (1987) i "Watchers" (1988). Miał 38 lat. Powód: przedawkowanie narkotyków.
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
Dołączył: 08 Mar 2005 Posty: 2303 Skąd: Prosektorium
Wysłany: Czw 25 Mar, 2010
Robert Culp RIP - 16 sierpnia 1930 - 24 marca 2010 roku.
Znany aktor, by nie rzec weteran aktorstwa, zagrał m.in w paru horrorach np. "A Cold's Night Death", "Silent Night Deadly Night III: Better Watch Out!", "Xtro 3", "A Name for Evil" itd.
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
Dołączył: 08 Mar 2005 Posty: 2303 Skąd: Prosektorium
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010
Mors ultima linea rerum
10 kwietnia 2010, godzina. 8.56, Smoleńsk
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
_________________ "John, why are you doing this to me?"
"I don't know" He was quiet a long moment. "We thought it'd be fun, I guess"
"Is it fun, hurting people?"
Wiem, wiem. Ale nie łudzę się po prostu, że po 3-4 dniach szopki pt. "pojednanie dla prezydenta" wszystko wróci do normy i nic się nie zmieni w ludzkiej mentalności. I przywrócą wtedy swoich na ołtarz swoich "idoli", których można się tylko wstydzić. Będzie inny prezydent, pewnie znaczące zmiany w rządzie itp., ale czy "inne" będzie w tym momencie synonimem słowa "lepsze"?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum